Rozdział 10
Dochodziła godzina 14;35 Laura właśnie
podjechała pod firmę . Zauważyła , że stoi on z brunetem na oko trochę starszym
niż on . Nie wiedziała jak ma się przywitać ze swoim narzeczonym w końcu ten
drugi facet nie wiem , że nie są razem . Wysiadła z auta zwracając uwagę
towarzysza blondyna . Logan bo tak miał na imię owy brunet trącił go łokciem i
wskazał na brunetkę która miała na sobie śliczną sukienkę .
- Ty stary
patrz ale laska gdybym nie był z Maią to chętnie bym z nią umówił - blondasek tylko się zaśmiał i powiedział
- Ale jednak
jesteś z Maią a ona – wskazał na Laur - ma narzeczonego
- Kogo ?
–zdziwił się brunet
W tej chwili
podeszła dziewczyna i pocałowała Rossa w policzek po czym skierowała wzrok na
drugiego chłopaka
- Mnie – odpowiedział
i objął Laur ramieniem – Laura to Logan mój kumpel , Logan to Laur moja
przyszła żona .
Laura
uścisnęła chłopakowi dłoń i się przedstawiając , to samo uczynił chłopak .Porozmawiali trochę i
pożegnali się . Para wsiadła do samochodu . Po kilku minutach znaleźli się pod
restauracją .
*półtorej
godziny później*
Ross i Laura
szli za ręce po parku rozmawiając o brunetce .
- Wiesz
chciałbym poznać twoją rodzinę – oznajmił jej chłopak
- Serio ? –
spojrzała na niego – Nie chciałbyś poznać mojej siostry ona by cię zabiła
swoimi pytaniami .
- Nie sądzę ,
nie znasz jeszcze dobrze Delly – zaśmiał się a dziewczyna mu zawtórowała
- Może to nie
taki zły pomysł , Van ma za dwa dni przylecieć do LA więc moglibyśmy wpaść do
nich na kolacje – zaproponowała
- Tak to
dobre rozwiązanie – przyznał rację brunetce
*wieczorem
godzina 19.34*
Ross leżał na
kanapie z głową na kolanach brunetki która rozmawiała z siostrą . Vanessa
zaprosiła ich na kolację w piątek czyli za trzy dni . Laura co chwilę śmiała
się do słuchawki co przeszkadzało blondynowi w oglądaniu serialu .Nagle dziewczyna zaczęła głośniej
rozmawiać przez co blondyn nie usłyszał końcowej rozmowy głównych bohaterów .
Zakończyła rozmowę równo z pojawiającymi się na ekranie telewizora napisami .
Ross spojrzał na nią wzrokiem ,, Dlaczego ?Dlaczego ja ? ‘’
- No co ? –
spojrzała na niego
- Teraz nie
wiem czy Rebeka wybaczyła Jackowi czy z nim zerwała ! – teraz jej spojrzenie
było rozbawione co lekko wkurzyło Rossa – Nie rozumiesz !? Tu chodzi o losy tej
dwójki czy będą razem czy zapomną o sobie i resztę życia spędzą nieszczęśliwie
- Za dziesięć
odcinków wezmą potajemnie ślub , potem urodzi mu bliźniaki a na końcu wyprowadzą się do Maiami –
powiedziała idąc po schodach . Chłopak nie mógł w to uwierzyć kochał oglądać
ten serial nie wiedział co stanie się w następnych odcinkach . Taka lekka
adrenalina jak to sobie tłumaczył
- Dlaczego mi
to powiedziałaś ? Straciłem teraz chęć oglądania dalszych przygód . – poszedł dalej
aby się z nią podroczyć
- Trzeba było
nie histeryzować – zachichotała – myślałam , że zaraz się załamiesz więc
postanowiłam działać . Nie ma za co . – rzuciła lekki uśmiech w jego stronę po
czym zniknęła w łazience .Jak na zawołanie rozdzwonił się telefon Rossa
*rozmowa*
Riker: Cześć
młody !!
Ross; No hej
co tam ?
Riker;
Pomyśleliśmy wszyscy czy nie macie ochoty spotkać się jutro o 16 na plaży ?
Ross ; No nie
wiem czy będzie mi się chciało – w tej chwili brunetka wyrwała mu owy przedmiot
z ręki
Laura ; Hej
Rik ! – przywitała się grzecznie
Riker; Hej
Laur ! Właśnie mówiłem Rossowi o świetnym pomyśle Rydel ale on się nie zgodził
.
L; jakim
pomyśle ?- zapytała ciekawa uciekając przed goniącym ją chłopakiem który miał
na celu odzyskać swoją własność .
R; Jutro o 16
na plaży , wszyscy co sądzisz ?
L ; świetny
pomysł ! – Ross zaczął krzyczeć , że będzie zmęczony i mu się nie chce
R; Na pewno ?
słyszę Rossa i nie jest zachwycony
L ; Nie
przejmuj się jak nie chcę to przyjadę sama ! O!
R; Lau daj mi
go do telefonu ? – poprosił ją Riker
Ross ; No co
? – było słychać w jego głosie , że musiał biec bardzo długo bo lekko dyszał .
Riker ;
Słyszałeś Laura powiedziała , że pójdzie bez ciebie
Ro; No i co ?
– nie za bardzo wiedział o co chodzi jego braciszkowi
Ri: Będzie
sama , w stroju kąpielowym a na plaży jest wielu mężczyzn którym się spodoba
Ro; No to
widzimy się jutro brachu ! Narka ! – nie
chciał aby ktoś podrywał Laurę poczuł taką lekką zazdrość sam nie wiedział dla czego .
Oznajmił Laurze , że jutro na plaże wybiorą się razem
. Uradowana dziewczyna przytuliła blondyna i poszła do ogrodu popatrzeć na
zachód słońca . Ross natomiast położył się na łóżku i wyciągnął laptopa
Super rozdział!!!!
OdpowiedzUsuńPrzepraszam że nie komentowałam ale nie miałam neta a potem kuzynki przyjechały i nie miałam czasu. Pozdrawiam i czekam na next!!!!
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńRewelacja po prostu, ale zresztą jak zawsze :*
OdpowiedzUsuń