Nacisnął
klamkę a na zewnątrz zobaczył zawsze uśmiechniętą rodzinę którą kochał nade
wszystko . Zaprosił ich do środka , zdjęli kurtki i przywitali się przytulając.
- Dobrze was
widzieć – powiedział blondyn a na twarzy jego mamy zagościł uśmiech – Muszę wam
kogoś przedstawić, Laura ! – krzyknął w głąb domu . Rydel gdy tylko usłyszała
imię dziewczyny stała się podejrzliwa i miała już plan jak sprawdzić czy są
razem . Po chwili za ściany wyłoniła się brunetka , powolnym krokiem zbliżyła
się do swojego przyszłego męża , który objął ją ramieniem tuląc do siebie . –
Poznajcie się to jest Laura moja narzeczona , Laur to moi rodzice i rodzeństwo
– uśmiechnął się do niej dodając jej tym otuchę .
- Miło mi was
poznać , Ross dużo o was opowiadał – uśmiechnęła się i przywitała z każdym . Od
razu polubiła się z żonami braci chłopaka . Oni byli pod wrażenie , że ma on
tak piękną dziewczynę nawet poprzednia nie była tak piękna jak ona .
Wszyscy udali
się do stołu . Rozmawiali jedli , śmiali się i pili wino , dużo wina . Plan
Rydel działał a Ross wiedział jaki on będzie . Laura czasem wtrącała się do
rozmowy ale w większości to ona słuchała . Była lekko zestresowana co zauważyła
Stromie mama chłopaka . Nadszedł czas deseru , brunetka wstała od stołu udając
się do kuchni po upieczone przez siebie i Rossa ciasto . Chciała sięgnąć po
talerzyki ale ktoś ją uprzedził . Był to blondyn . Oparła się plecami o blat i
spuściła głowę . Chłopak oparł się rekami które były po bokach Laur i spojrzał
na nią , podniosła wzrok .
- Nie jest
chyba tak źle co ? – uśmiechnął się do niej szczerze
- Masz
wspaniałą rodzinę – powiedziała – bardzo miłe osoby ale co jak mnie nie
polubiły ?- zapytała
- Ty żartujesz
?- zaśmiał się – Przecież oni cię lubią
szczególnie dziewczyny – na te słowa
dziewczyna szeroko się uśmiechnęła i przytuliła Rossa co on z chęcią
odwzajemnił . Ktoś odchrząknął , oderwali się od siebie i spojrzeli w stronę
tej osoby . To była mama Rossa .
- Przepraszam
jeżeli przeszkodziłam – zaczęła miło
- Nic się nie
stało – odpowiedział Laura – Ross i tak miał już zanieś te talerzyki – Jego
mina mówiła Co? Foch i wyszedł jego
rodzicielka pokiwała zrezygnowana głową i podeszła do dziewczyny łapiąc jej
dłonie
- Jesteś
wspaniałą dziewczyną , Lauro – uśmiechnęła się- naprawdę cieszę się , że jesteś
z Rossem . Miło mi cię gościć w rodzinie . –brunetka nie wiedział co powiedzieć
to były tek ciepłe słowa skierowane do niej
- Dziękuję –
przytuliła przyszłą teściową , gdy przestały się tulić powiedziała- A teraz
zapraszam na szarlotkę z lodami .
Wieczór minął
im szybko , dochodziła północ . Wszyscy postanowili już jechać ale niestety
byli pod wpływem alkoholu . Plan blondynki zadziałał zostać na noc i obserwować
zakochaną parę .
- Zostańcie
na noc i tak nigdzie nie pojedziecie . A pomieścimy się wszyscy . Ciuchy
rodziców są tutaj po ostatniej wizycie ,
Laura pożyczy dziewczyną a ja chłopakom stoi ?
- mówił Ross
- No nie wiem
synu nie chcemy wam sprawiać kłopotu – powiedział tata blondyna
- To żaden
kłopot i coś sądzę , że Ross nie odpuści więc nie mają państwo wyjścia – tym o
to sposobem parze zdołało się przekonać aby zostali na noc .
W garderobie
chłopaka i tymczasowo Laury panował istny harmider . Chłopaki brali tylko
ubrania na następny dzień a dziewczyny jeszcze piżamy , ubrania , kosmetyki .
Jeszcze pochwaliły styl dziewczyny i chwaliły by dalej gdyby nie Ross , który
delikatnie je wyprosił mówiąc Panią już
dziękujemy a teraz wypad i dobranoc jesteśmy czynni od 8.00 . Dziewczyna nie
mogła opanować śmiechu gdy zaczął przedrzeźniać dziewczyny mówiąc takie rzeczy
jak OMG ale to jest różowe i się błyszczy
czy na przykład będę w tym wyglądać jak Selena
Gomez . Gdy pohamowali swoje emocje postanowili szykować się do snu . Laura
jako pierwsza poszła się umyć , skończyła i wyszła mijając się z blondaskiem
usłyszała jego szept fajna piżamka .
Chciała czymś w niego rzucić ale za szybko zamknął się w łazience a to pech no nie? Położyła się na łóżku , było
bardzo wygodne . Po chwili dołączył do niej Ross miał na sobie różowe bokserki
spojrzała na niego wzrokiem typu Serio ?
Serio?
- No co ?-
zdziwił się
- Różowe
? Wiem dlaczego Barbie !- zgadła
dziewczyna
- Rozmawiałaś
z Rockym ? – pokiwała tylko głową , chłopak położył się obok i zgasił lampkę
- Masz ładny
widok na miasto – zagadała
- Racja mi
też się podoba - nagle usłyszeli grzmot a za chwilę pisk Laury i ściągnięcie z
Rossa całej kołdry
- Boisz się
burzy ? – zadał jej pytanie ta tylko wyłoniła się z pod jej ,, twierdzy ‘’ i
pokiwała przestraszona głową .
Zabrał z niej
kołdrę okrył się nią i rozłożył ręce . Laurze nie trzeba było powtarzać dwa
razy . Wtuliła się w niego jak w misia . Pocałował ją w czoło i po chwili
odpłynęli do krainy snu .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz