czwartek, 23 lipca 2015

Rozdział VII

                               *Kilka dni później - sobota *
Para siedziała wygodnie  na kanapie w salonie oglądając reklamy . Czekali na film , rozmawiali w trakcie przerwy o wszystkim i o niczym . Przez ten krótki czas stali się sobie bliscy , zaprzyjaźnili się . Wreszcie nadszedł upragniony przez nich moment - film się zaczął . Laura trzymała popcorn co nie wyszło jej na dobre . Blondyn co chwila sięgał po niego co irytowało brunetkę . Nie wytrzymała . Wzięła garść przekąski i rzuciła nią w Rossa którego mina mówiła zadarłaś z niewłaściwym człowiekiem . Tak o to zaczęła się wojna na popcorn , poduszki i pilot . Tę jakże przyjemną czynność przerwał im telefon chłopaka , na wyświetlaczu pisało Rydel  . 

- To moja siostra - zwrócił się do Laury , która tylko pokiwała głową na znak , że rozumie i wyłączyła telewizor .

* Rozmowa telefoniczna *
Ross ; Hej Rydel !! Co tam u was ?
Rydel; Hej blondi wszystko super , siedzimy sobie tu całą rodzinką i tak pomyśleliśmy,- tak pomyśleli dla niego to nie było nic dobrego- że wpadniemy do ciebie dziś na kolację 
Ross ; * chłopak wiedział ,że chcą go sprawdzić po ostatnim wybryku z udawaną dziewczyną którą zdemaskowała jego siostra . wiedział też , że Laura mu w tym pomoże rozmawiali o tym nie raz i ustalili , że przy swoich rodzinach będą idealną parą * Tak jasne wbijajcie 
Rydel ; To super !! Może być 20 ?
Ross ; tak odpowiada mi 
Rydel : Okej to do zobaczenia barbie !!
  
Pożegnał się i spojrzał lekko zestresowany na brunetkę która wyczekiwała co ma jej do powiedzenia . 

- Wieczorem na kolacji będziemy mieli gości - oznajmił z uroczym uśmiechem 
- Co?-
- Przejedzie moja rodzinka na kolację to znaczy , że zostaną też na noc - tym to ją zaszokował - Będziesz musiała spać u mnie 

Bez żadnych protestów ani innych takich przenieśli wszystkie rzeczy Laury do sypialni blondyna . Pojechali na zakupy  gdzie chłopak zaklinował się w wózku chcąc udowodnić dziewczynie , że się tam zmieści i przygotowali kolację . O dziwo Ross też pomagał w gotowaniu i tym razem obyło się bez udziału apteczki . Chłopak założył błękitną koszulę i czarne rurki oraz trampki . Czekał leżąc na łóżku aż z łazienki wyjdzie jego narzeczona . Usłyszał otwierające się drzwi więc podniósł się do pozycji siedzącej . Szczęka mu opadała Laura wyglądała pięknie , fryzura makijaż wszystko było dla niego idealne . 
Ross nie wiedział co powiedzieć podszedł do dziewczyny spojrzał w jej oczy i powiedział 
- Wyglądasz pięknie zresztą jak zwykle - Laura zarumieniła się i spuściła głowę 
- Dziękuję - odpowiedziała - Boję się a co jeżeli im się nie spodobam ? Jak mnie nie polubią ? 
- Spokojnie przecież nie spotykasz się z teściami - zażartował za co brunetka zmroziła go wzrokiem - Przepraszam kiepski żart .Ale tak po za tym tylko Rydel może nie być do ciebie na początku przekonana ale wierzę , ze jesteś świetną aktorką i dasz radę - pocieszył ją i to bardzo 
Zeszli po schodach na dół do kuchni aby popostawiać  dania na stół. Nagle zadzwonił dzwonek . Laura spanikowana pobiegła do kuchni na co Ross się zaśmiał i ruszył aby powitać rodzinkę .








1 komentarz: