niedziela, 26 lipca 2015

Rozdział X

Rozdział 10
Dochodziła godzina 14;35 Laura właśnie podjechała pod firmę . Zauważyła , że stoi on z brunetem na oko trochę starszym niż on . Nie wiedziała jak ma się przywitać ze swoim narzeczonym w końcu ten drugi facet nie wiem , że nie są razem . Wysiadła z auta zwracając uwagę towarzysza blondyna . Logan bo tak miał na imię owy brunet trącił go łokciem i wskazał na brunetkę która miała na sobie śliczną sukienkę .              
- Ty stary patrz ale laska gdybym nie był z Maią to chętnie bym z nią umówił  - blondasek tylko się zaśmiał i powiedział
- Ale jednak jesteś z Maią a ona – wskazał na Laur - ma narzeczonego
- Kogo ? –zdziwił się brunet
W tej chwili podeszła dziewczyna i pocałowała Rossa w policzek po czym skierowała wzrok na drugiego chłopaka
- Mnie – odpowiedział i objął Laur ramieniem – Laura to Logan mój kumpel , Logan to Laur moja przyszła żona .
Laura uścisnęła chłopakowi dłoń i się przedstawiając ,  to samo uczynił chłopak .Porozmawiali trochę i pożegnali się . Para wsiadła do samochodu . Po kilku minutach znaleźli się pod restauracją .
*półtorej godziny później*
Ross i Laura szli za ręce po parku rozmawiając o brunetce .
- Wiesz chciałbym poznać twoją rodzinę – oznajmił jej chłopak
- Serio ? – spojrzała na niego – Nie chciałbyś poznać mojej siostry ona by cię zabiła swoimi pytaniami .
- Nie sądzę , nie znasz jeszcze dobrze Delly – zaśmiał się a dziewczyna mu zawtórowała
- Może to nie taki zły pomysł , Van ma za dwa dni przylecieć do LA więc moglibyśmy wpaść do nich na kolacje – zaproponowała
- Tak to dobre rozwiązanie – przyznał rację brunetce
*wieczorem godzina 19.34*
Ross leżał na kanapie z głową na kolanach brunetki która rozmawiała z siostrą . Vanessa zaprosiła ich na kolację w piątek czyli za trzy dni . Laura co chwilę śmiała się do słuchawki co przeszkadzało blondynowi w oglądaniu  serialu .Nagle dziewczyna zaczęła głośniej rozmawiać przez co blondyn nie usłyszał końcowej rozmowy głównych bohaterów . Zakończyła rozmowę równo z pojawiającymi się na ekranie telewizora napisami . Ross spojrzał na nią wzrokiem ,, Dlaczego ?Dlaczego ja ? ‘’
- No co ? – spojrzała na niego
- Teraz nie wiem czy Rebeka wybaczyła Jackowi czy z nim zerwała ! – teraz jej spojrzenie było rozbawione co lekko wkurzyło Rossa – Nie rozumiesz !? Tu chodzi o losy tej dwójki czy będą razem czy zapomną o sobie i resztę życia spędzą nieszczęśliwie
- Za dziesięć odcinków wezmą potajemnie ślub ,   potem urodzi mu bliźniaki  a na końcu wyprowadzą się do Maiami – powiedziała idąc po schodach . Chłopak nie mógł w to uwierzyć kochał oglądać ten serial nie wiedział co stanie się w następnych odcinkach . Taka lekka adrenalina jak to sobie tłumaczył
- Dlaczego mi to powiedziałaś ? Straciłem teraz chęć oglądania dalszych przygód . – poszedł dalej aby się z nią podroczyć
- Trzeba było nie histeryzować – zachichotała – myślałam , że zaraz się załamiesz więc postanowiłam działać . Nie ma za co . – rzuciła lekki uśmiech w jego stronę po czym zniknęła w łazience .Jak na zawołanie rozdzwonił się telefon Rossa
*rozmowa*
Riker: Cześć młody !!
Ross; No hej co tam ?
Riker; Pomyśleliśmy wszyscy czy nie macie ochoty spotkać się jutro o 16 na plaży ?
Ross ; No nie wiem czy będzie mi się chciało – w tej chwili brunetka wyrwała mu owy przedmiot z ręki
Laura ; Hej Rik ! – przywitała się grzecznie
Riker; Hej Laur ! Właśnie mówiłem Rossowi o świetnym pomyśle Rydel ale on się nie zgodził .
L; jakim pomyśle ?- zapytała ciekawa uciekając przed goniącym ją chłopakiem który miał na celu odzyskać swoją własność .
R; Jutro o 16 na plaży , wszyscy co sądzisz ?
L ; świetny pomysł ! – Ross zaczął krzyczeć , że będzie zmęczony i mu się nie chce
R; Na pewno ? słyszę Rossa i nie jest zachwycony
L ; Nie przejmuj się jak nie chcę to przyjadę sama ! O!
R; Lau daj mi go do telefonu ? – poprosił ją Riker
Ross ; No co ? – było słychać w jego głosie , że musiał biec bardzo długo bo lekko dyszał .
Riker ; Słyszałeś Laura powiedziała , że pójdzie bez ciebie
Ro; No i co ? – nie za bardzo wiedział o co chodzi jego braciszkowi
Ri: Będzie sama , w stroju kąpielowym a na plaży jest wielu mężczyzn którym się spodoba
Ro; No to widzimy się jutro brachu  ! Narka ! – nie chciał aby ktoś podrywał Laurę poczuł taką lekką zazdrość  sam nie wiedział dla czego .
Oznajmił Laurze , że jutro na plaże wybiorą się razem . Uradowana dziewczyna przytuliła blondyna i poszła do ogrodu popatrzeć na zachód słońca . Ross natomiast położył się na łóżku i wyciągnął laptopa 

3 komentarze:

  1. Super rozdział!!!!
    Przepraszam że nie komentowałam ale nie miałam neta a potem kuzynki przyjechały i nie miałam czasu. Pozdrawiam i czekam na next!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacja po prostu, ale zresztą jak zawsze :*

    OdpowiedzUsuń