poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Rozdział XXIV

Laura i Ross dwa miesiące temu wrócili do domu . Taka podróż poślubna bardzo im się podobała nawet chcieli by wrócić do Włoch . Po powrocie wrócili do codziennego życia Ross do pracy a Laur siedziała w domu lub wychodziła gdzieś z dziewczynami na miasto . Ostatnio miała bardo dobry humor bo jej siostra na stałe przeprowadziła się do LA . Wracając do teraźniejszości Blondyn właśnie wrócił do swojego domu wszedł w głąb ale nie zauważył żony
- Laura jesteś ? – krzyknął ale odpowiedziała mu cisza . Pomyślał , że pewnie wyszła z dziewczynami na zakupy więc poszedł się przebrać i w sypialni oglądał mecz . Dziewczyna wróciła dopiero godzinę później . Była czymś lekko wystraszona co zauważył jej mąż . Podszedł do niej i lekko przytul-Cos się stało ? – zapytał
- Nic – uśmiechnęła się chłopaka to przekonało ale to nie był szczere . Obawiała się czegoś , tylko czego ?
*Noc *
Laura i Ross leżą w łóżku , blondasek przegląda pocztę a Laura czyta książkę właściwie myśli wpatrując się w nią .  W końcu zauważył zawieszenie swojej żony więc się odezwał
- Kochanie od 15 minut czytasz tą samą stronę mam się martwić ?- zażartował ale jej nie było do śmiechu . Widząc jej minę powiedział- Powiedz mi o co chodzi bo zaczynam się denerwować – postanowiła mu powiedzieć
- Wieeesz … - przerwała aby spojrzeć mu z w oczy nagle podskoczyła i usiadła na łóżku . – Obiecaj mi , że nie będziesz na mnie zły ani nic
- Obiecuję ci – powiedział łapiąc ją za dłoń i dodając jej otuchy
- Więc … tak jakoś… no wiesz…kiedyś…toni ma sensu…ale jak by to ci…- przerwał jej nie mógł dłużej tego słuchać
- Powiesz mi czy nie ?- zdenerwował się wiedział , że to coś poważnego
- Wiesz .. no dobra powiem ! Byłam dzisiaj u lekarza
- Co nic ci nie jest ? Jesteś chora ?
- Nie przerywaj ! Ja się tu zmotywowałam a ty mi przeszkadzasz -  musiała na niego na wrzeszczeć ten tylko podniósł ręce w geście poddania się – No i byłam . Dowiedziałam się czegoś – w tej chwili lekko się zawahała – Jestem w ciąży ! –wyrzuciła to  z siebie , wreszcie . Kątem oka zauważyła jak Ross otwiera lekko buzię
- Z kim ? – zapytał a dziewczyna bezwładnie opadła na łóżko
- Z kosmitą !- prawie w to uwierzył kiedy wyprostowała całą sytuację – Z Tobą kretynie ! Będziesz tatusiem !
- A kto będzie mamusią ?- nie no zeszła z łóżka i kierowała się do drzwi kiedy ktoś złapał ją od tyłu i mocno się w nią wtulił .
- No przecież żartowałem !- zaśmiał się cicho – Boże jaki ja jestem szczęśliwy ! – zaczął ją kręcić dookoła dopóki nie kazała mu przestać . Pocałował ją delikatnie po czym uśmiechnął się szeroko – Będę tatusiem ! Nie no zadzwonię i powiem to Rikowi zakład , że zemdleje
- Nie Ross lepiej będzie gdy powiemy im wszystkim wspólnie w tej samej chwili – pokiwał głową i złączył ich usta w kolejnym czułym pocałunku .
* Dwa dni później , kolacja u Raury *
Wszyscy siedzieli i rozkoszowali się przyrządzoną przez Laurę laznią .Riker i Chris rozmawiali z rodzicami gospodarzów . Sav, Van ,Rydel i Lexi plotkowały o nowym sklepie w centrum . Bliźniaki siedziały i rozmawiały z Laurą na temat tego czy żelki szkodzą , za to Ross uśmiechał się jak jakiś głupi . No bo co , siedzi sobie facet wokół rodzina która nie zwraca na niego uwagi a on uśmiecha się jakby zobaczył kreskówkę .W końcu nie wytrzymał i powiedział głośno żeby każdy go usłyszał
- Mamy wam coś ważnego do powiedzenia – wszyscy zamilkli a on złapał Laur za rękę – Jestem w ciąży ! Znaczy jesteśmy ! UGh! – na szczęście żona mu przerwała
- Jestem w ciąży – wszyscy im gratulowali i byli naprawdę szczęśliwi .
- Który miesiąc ? – zapytała uśmiechnięta Rydel
- Początek trzeciego

Wszyscy z uśmiechami na twarzach rozmawiali na temat dziecka . Dziewczyny ale bez Laury wybierały imię dla dziewczynki za to chłopcy ( bez Rossa ) dla chłopaka , jedyne imiona jakie przyszły im na myśl to były ich imiona . Obecnie spierali się przy Rockym a Chrisie . Natomiast nasza Raura rozmawiała z rodzicami . Postanowili ,że płeć dziecka będzie dla niech niespodzianką . Gdy para została sama w domu leżeli sobie na kanapie w salonie patrząc w płomyki ognia w kominku . Ross położył rękę na brzuchu i położył głowę na ramieniu Laury . Siedzieli w ciszy nie mieli zamiaru zaczynać rozmowy . Było im dobrze mieli siebie niedługo na świecie pojawi się ich dziecko , czego chcieć więcej ? Może w przyszłości pojawią się kłótnie ,może w ich związku nie zawsze będzie różowo ale ich miłość przezwycięży wszystko . Wierzą w to tak bardo , że na pewno tak będzie . Nie spodziewali się , że los w takich okolicznościach ześle im bezgraniczną miłość .







Już dziś popołudniu pojawi się epilog a ja wieczorem wyjeżdżam ale spokojnie jutro wstawię one-shot . Wybrałam już temat na nastepne opowiadanie na tym blogu
 Raura historia dwójki ludzi księżniczka i gwiazda 

4 komentarze:

  1. Już nie mogłam się doczekać tego rozdziału!Genialny <3
    Laura jest w ciąży YAY niech to będzie córeczka :) albo i syn jak wolisz hehe :)
    Szkoda,ze to koniec tego bloga w sensie że rozdziałów ...
    Piszesz cudownie, i nie mogę się doczekać epilogu oraz one shota! czuje,że będzie boski!!
    pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze jedno.
      Nie wasz się zabijać Lau bądź Rossa pliss <3
      z góry dziękii<3

      Usuń
  2. Normalnie nie mogłam się doczekać mam wrażenie jakbym co godzinę sprawdzała, czy przypadkiem nie dodałaś rozdziału !! Ale wyszedł ci on REWELACYJNIE !!! :* Dlatego bardzo żałuję, że to się już kończy :,(
    P.S. Bardzo się ciesze, że Lau jest w ciąży !!! Yupi! !!
    Nie mogę się już doczekać epilogu i one shota, bo napewno będą boskie !! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej będzie dzidzia!!!! Ciekawe czy dziewczynka, czy chłopiec? nie mogę się doczekać epilogu, one shota i następnej historii!!!!

    OdpowiedzUsuń