*1 dzień do ślubu Raury *
Laura od tygodnia mieszka z rodzicami a Ross w swoim domu
, to był pomysł Rydel . Myśli , że gdy będą daleko Laur zrezygnuje ze ślubu bo
i tak czy tak według niej tylko udają . Wracając do brunetki tęskni trochę za
blondynem tak jak on za nią . Obecnie leżała w swojej dawnej sypialni ubrana w
dres a na zegarku widniała godzina 16.30 . Nagle usłyszała stukot szpilek na
schodach i ciche głosy . Do pokoju wpadły wystrojone dziewczyny i zaczęły na
nią krzyczeć jak ona wygląda . Nie wiedziała o co chodzi no bo jak ? Wpadają do
niej krzyczą na nią a przecież nie zrobiła nic złego . No chyba , że się nie
przyznała iż zepsuła Van telefon . Wyjaśniam jak otóż grała sobie w grę i
przegrała a jak to Laur wkurzyła się i wyrzuciła go na ulicę ( szła drogą) .
Telefon przejechał samochód , motor , człowiek na rowerze i przeszedł po nim
pies. Zabrała go szybko ze sobą i wrzuciła siostrze do torebki , ale przecież
to taki malusieńki szczególik . No tak dziewczyny podbiegły do szafy i zaczęły
wywalać ciuchy Laury . Dały jej czarną sukienkę z ozdabianym cekinami dekoltem
oraz czerwoną skórzaną kurtkę i
wepchnęły do toalety .Nadal zaskoczona dziewczyna ubrała się w przygotowany
zestaw . Zrobiła sobie lekki makijaż i zawiązała włosy w kucyk .gdy wyszła z
pomieszczenia zauważyła swoje uśmiechnięte od ucha do ucha przyjaciółki .
-No to co gotowa na swój wieczór panieński ?- zapytała Van
- No wiecie dzięki , że mnie powiadamiacie – brunetka
zachichotała i po chwili dodała – Jasne , że tak idziemy szaleć !!
*2 godziny później*
Dziewczyny podbijały parkiet najlepszego klubu w Los
Angeles . Nie piły za dużo bo przypomniała im się sytuacja która potem była
dość nie przyjemna a po za tym Laur miała jutro swój wielki dzień . Nie mogła
się doczekać aż zostanie jego żoną . Rydel nadal wierzyła w to , że Laura
prędzej czy później ucieknie i nie dojdzie do ślubu bo jej braciszek sprytnie
to zaplanował . Oj zdziwi się , zdziwi bo nie wiem co łączy te dwójkę . Nawet
wtedy gdy brunetka z przyjaciółkami tańczyła przy naprawdę głośnej muzyce
myślała o blondynie . Nie widziała go cały tydzień nie mogła już dłużej
wytrzymać bo jej serce tak samo jak ona chciało być blisko niego . Jeszcze
tylko paręnaście godzin i stanie na ślubnym kobiercu z facetem któremu ani razu
nie powiedziała , że go kocha a tak
bardzo chce to zrobić .
*Wieczór kawalerski Rossa*
Ross wraz ze swoimi towarzyszami szli przez miasto na
luzie . Mieli udać się do baru ale postanowili wstąpić do zoo choć było ono dawno
zamknięte . Rocky podsadzał wszystkich bo chcieli przeskoczyć mur . Gdy już
wszyscy byli w środku pierwsze co zrobili to udali się do małp . Nie dziwie się
co jak co ale może oni są spokrewnieni ? Ellington nie wiadomo skąd miał banany
które rozdawał małpą mówiąc
- Dla ciebie małpko i dla tej małpki , dla kolejnej
małpki i dla Rocka – pozostali zanieśli się głośnym śmiechem
Zaszli jeszcze do mini zoo bo Rik i Chris chcieli nakarmić
zwierzątka które nie były tak potulne jak im się wydawało . Jedna mała koza
zdeptała biednego blondyna a druga zaczęła jeść koszulę bruneta . Trochę poturbowani
ruszyli w drogę do celu dzisiejszego wyjścia – baru w samym centrum LA . Gdy
przekroczyli próg od razu poczuli odór alkoholu i papierosów . Przysiedli się
do baru i zamówili po drinku .
- Stary na serio chcesz się żenić uwierz nie polecam –
powiedział Rocky a reszta mu przytaknęła – Zamiast meczów w telewizji będziesz
oglądał denne telenowele i cały czas chodził z nią na zakupy !
- Wiesz to nie z Laurą – machnął ręką i napił się łyka alkoholu
– Ona uwielbia sport a na zakupach z nią jest masa zabawy ! – uśmiechnął się na
wspomnienie gdy zaklinował się w wózku .- A tak po za tym chcę mieć ją tylko
dla siebie – uśmiechnął się szczerze do nich i dopił drinka zamawiając kolejny
. Wieczór się dopiero rozkręcał zarówno dla Rossa i Laur . Nie przewidzieli
jednak , że będą mieć trochę kłopotów przed ceremonią .
Boże REWELACJA !!!!!!!!!! Ja chyba oszaleje, bo nie mogę się już doczekać ich na pewno cudownego ślubu !!! Dlatego liczę na mega szybki next ;***
OdpowiedzUsuńYAY boski rozdział nie mogę się doczekać ich ślubu! tylko nie przesadzaj z tymi kłopotami przed ceremonią! nie mogę się doczekać kiedy będzie kiss <3 czekam na nexta dodaj go szybkkkko :)
OdpowiedzUsuńNajpierw ślub, wesele a potem podróż poślubna. A mi się wydaje że z tymi kłopotami będzie miała do czynienia nasza Rydel, a to się dziewczyna zdziwi jak wezmą ślub i będą mieli gromadkę dzieci. Serio chłopaki zoo? W nocy? A Lau nie przejmuj się też rozwaliłam tak telefon tylko że był mój :-(
OdpowiedzUsuńCzekam na ślub, kiss yyyy znaczy na następny rozdział!! Cześć idę sobie. Pozdrawiam!!
Nie mogę się doczekać!! Chcę już rozdział!
OdpowiedzUsuńZakładam ze ktoś kogoś weźmie ni i będą dzieci
OdpowiedzUsuńa i włam na telefon mojej siostry ciasteczek jak by co to nie ona pisała bi jak się dowie to mnie zastrzelił hehe ja zła super rozdział i fajnie piszesz
OLA