Następny
dzień tuż przed ślubem .
Laura od rana
przezywała koszmar , na samym początku dnia obudziła się z czerwonymi włosami
sama nie wie jak to się stało . Potem do domu jej rodziców przyszły jej
przyjaciółki i mama Stromie ( kazała jej tak do siebie mówić ~ od aut.).
Zdziwiła się bo była dopiero 11 a ślub był o 16.30 . Wszystkie panie oprócz
Laur były wyszykowane i gotowe do ślubu . Zajęły salon poznosiły wszystkie
potrzebne rzeczy suknie , buty , welon i wiązankę .Po po czterech godzinach
była gotowa . Niestety nie pozwoliły
założyć dziewczynie sukni ślubnej swojej babci nawet nie dały jej dojść do
słowa i powiedzieć , że należała do jej babci bo według nich suknia jest zbyt
delikatna . Zastąpiły ją całą białą , wąską i z masą falban . Narzuciły jej się
i to w każdym szczególe oprócz butów . Fryzura jaką chciała mieć miała być lekka i delikatna a miała wysokiego
koka z którego nie mógł wystawać najmniejszy włos . Kwiaty były różowe a ona
chciała inne . Próbowała się sprzeciwić ale nie dała rady . Wyglądała tak
poważnie i jak nie ona .
Tymczasem
Ross szukał swojego krawata . Przeczesał cały dom , sprawdził nawet kuchenkę
mikrofalową i kosmetyczkę Laury która
została w ich łazience . Uśmiechnął się
na myśl o brunetce którą kochał całym sercem . Zrezygnowany poszedł do
kuchni do chłopaków i taty napić się herbaty dochodziła 15.30 powoli mieli się
zbierać ale on nadal nie był gotowy . Otworzył szafkę wyciągnął pojemnik z herbatą
i zamiast niej znalazł swoją zgubę .
- No co za
debil wsadził mi krawat do herbaty ! – krzyknął a z salonu usłyszał śmiechy
Udał się z
powrotem do pokoju w celu zawiązania krawatu , przypomniała mu się scena gdy to
Laura mu go wiązała i teraz dzięki niej był szczęśliwy i umiał wiązać krawat .
Gdy już całkowicie gotowy przejrzał się w lustrze i uśmiechnął szeroko . Po
chwili obok niego pojawił się jego ojciec .
- Jestem z
ciebie dumny synu – poklepał go po ramieniu – Mam obrączki chcesz je zobaczyć ?
– blondyn skinął głową i odebrał małe pudełeczko . W środku były dwie złote
obrączki . Wyjął jedną i spojrzał na jej wnętrze w środku wygrawerowane były
inicjały LM+RL=PM (PM to Prawdziwa miłość ) – Dam je Rikerowi dopiero potem bo
nie chcę aby je zgubił tak jak te swoje . Zamknęli dom i pojechali w stronę
plaży na której miała się odbyć ceremonia .
Kiedy pan
młody był w drodze na palże była godzina 15.26 . Laura stała w przed pokoju i
rozmawiała z mamą .
- Ale córciu
może my wszystkie pojedziemy z Tobą będzie ci raźniej – matka cały czas
powtarzała to samo
- Nie jedźcie
już ja sobie poradzę jestem już dużą dziewczynką – wypchnęła je za drzwi i
mijając ojca poszła do salonu rzucając się na kanapę . Była smutna zauważył to
jej tatuś.
- Córeczko
wiem dlaczego jesteś smutna – zaczął – To moja wina , że masz wyjść za
człowieka którego nie kochasz możesz zrezygnować– w tym momencie mu przerwała
- Tato to nie
dla tego – złapała lekko jego ręce – Ja go kocham , zrozumiałam to nie dawno
ale boję się to mu powiedzieć –spuściła lekko głowę – Jestem smutna bo nie tak
chciałam wyglądać , spójrz na mnie (wyobraźcie sobie że ma koka )
- Nie chcesz
tak wyglądać ? – pokiwała głową na tak – No masz jeszcze równą godzinę mam
nadzieję , że się wyrobisz – przytulił ją lekko
- Ale co one
powiedzą , one nie chcą abym tak wyglądała ja nie mogę..
- Mam do
ciebie zasadnicze pytanie to ty wychodzisz za mąż czy one ? – zaśmiał się – W
takim dniu musisz czuć się dobrze i w 100 % być sobą
Pocałowała go
w policzek i pobiegła do pokoju . Szykowała się z prędkością światła . Zbiegła
po drewnianych schodach i stanęła przed oniemiałym ojcem . Wyglądała ślicznie
tak niewinnie i słodko teraz była sobą i tylko sobą .
Suknia babci
Buty
Makijaż i fryzura ( na czas ślubu będzie miała wianuszek ze stokrotek zamiast tej opaski a na weselu już ją zmieni )
- Jesteś
śliczna ! Teraz możesz brać ślub , tylko chodź szybko limuzyna czeka od 15
minut a ceremonia za kwadrans –wręczył jej jeszcze kwiaty a wyrzucił różowe
róże
Ross
czekał już na ślubnym kobiercu razem z druhnami i drużbami . Wszystko było
pięknie sala była tuż przy plaży a sama ceremonia była ślicznie przygotowana
musiał przyznać jego narzeczona miała gust
Zbliżała się
upragniona godzina bał się , że przez te drzwi wejdzie jej tata i odwoła całą
uroczystość .
Liczę na szczere opinie na temat rozdziału i ubioru Laury piszcie co wam się nie podoba buty sukni itp.Pozdrawiam !!!






Boski rozdział już nie mogę się doczekać kiedy się pobiorą powiedzą sobie Tak :D YAY :D dodaj szybko nexta <33
OdpowiedzUsuńzapomniałam dopisać ,że wygląda bardzo ładnie czekam na nexta :*
UsuńRozdział jest cudowny przez wielkie C! Lau wygląda niesamowicie, tylko wtedy gdy jest sobą xd Nie mogę się już doczekać, kiedy będzie po ślubie, bo jestem bardzo ciekawa, co będzie się dalej dziać :*
OdpowiedzUsuńP.S. Bardzo, ale to bardzo liczę na szybki next ;**
No w takim momencie?! Nosz... Ty!! Egh... Rozdział cudowny, ale uciełaś!
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział Laura ma piękną suknie. A Rossa krawat w pojemniku na herbatę? OK, ale co tam ja kiedyś znalazłam pierścionek zaręczynowy mojej mamy, a ona go szukała od paru dni ;-)
OdpowiedzUsuńCzemu w takiej chwili?!!!!! CO?!?! Ja się pytam. Czekam na szybki next!!