poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Rozdział XX


Następny dzień tuż przed ślubem .
Laura od rana przezywała koszmar , na samym początku dnia obudziła się z czerwonymi włosami sama nie wie jak to się stało . Potem do domu jej rodziców przyszły jej przyjaciółki i mama Stromie ( kazała jej tak do siebie mówić ~ od aut.). Zdziwiła się bo była dopiero 11 a ślub był o 16.30 . Wszystkie panie oprócz Laur były wyszykowane i gotowe do ślubu . Zajęły salon poznosiły wszystkie potrzebne rzeczy suknie , buty , welon i wiązankę .Po po czterech godzinach była gotowa .  Niestety nie pozwoliły założyć dziewczynie sukni ślubnej swojej babci nawet nie dały jej dojść do słowa i powiedzieć , że należała do jej babci bo według nich suknia jest zbyt delikatna . Zastąpiły ją całą białą , wąską i z masą falban . Narzuciły jej się i to w każdym szczególe oprócz butów . Fryzura jaką chciała mieć  miała być lekka i delikatna a miała wysokiego koka z którego nie mógł wystawać najmniejszy włos . Kwiaty były różowe a ona chciała inne . Próbowała się sprzeciwić ale nie dała rady . Wyglądała tak poważnie i jak nie ona .
Tymczasem Ross szukał swojego krawata . Przeczesał cały dom , sprawdził nawet kuchenkę mikrofalową  i kosmetyczkę Laury która została w ich łazience . Uśmiechnął się  na myśl o brunetce którą kochał całym sercem . Zrezygnowany poszedł do kuchni do chłopaków i taty napić się herbaty dochodziła 15.30 powoli mieli się zbierać ale on nadal nie był gotowy . Otworzył szafkę wyciągnął pojemnik z herbatą i zamiast niej znalazł swoją zgubę .
- No co za debil wsadził mi krawat do herbaty ! – krzyknął a z salonu usłyszał śmiechy
Udał się z powrotem do pokoju w celu zawiązania krawatu , przypomniała mu się scena gdy to Laura mu go wiązała i teraz dzięki niej był szczęśliwy i umiał wiązać krawat . Gdy już całkowicie gotowy przejrzał się w lustrze i uśmiechnął szeroko . Po chwili obok niego pojawił się jego ojciec .
- Jestem z ciebie dumny synu – poklepał go po ramieniu – Mam obrączki chcesz je zobaczyć ? – blondyn skinął głową i odebrał małe pudełeczko . W środku były dwie złote obrączki . Wyjął jedną i spojrzał na jej wnętrze w środku wygrawerowane były inicjały LM+RL=PM (PM to Prawdziwa miłość ) – Dam je Rikerowi dopiero potem bo nie chcę aby je zgubił tak jak te swoje . Zamknęli dom i pojechali w stronę plaży na której miała się odbyć ceremonia .
Kiedy pan młody był w drodze na palże była godzina 15.26 . Laura stała w przed pokoju i rozmawiała z mamą .
- Ale córciu może my wszystkie pojedziemy z Tobą będzie ci raźniej – matka cały czas powtarzała to samo
- Nie jedźcie już ja sobie poradzę jestem już dużą dziewczynką – wypchnęła je za drzwi i mijając ojca poszła do salonu rzucając się na kanapę . Była smutna zauważył to jej tatuś.
- Córeczko wiem dlaczego jesteś smutna – zaczął – To moja wina , że masz wyjść za człowieka którego nie kochasz możesz zrezygnować– w tym momencie mu przerwała

- Tato to nie dla tego – złapała lekko jego ręce – Ja go kocham , zrozumiałam to nie dawno ale boję się to mu powiedzieć –spuściła lekko głowę – Jestem smutna bo nie tak chciałam wyglądać , spójrz na mnie (wyobraźcie sobie że ma koka )
- Nie chcesz tak wyglądać ? – pokiwała głową na tak – No masz jeszcze równą godzinę mam nadzieję , że się wyrobisz – przytulił ją lekko
- Ale co one powiedzą , one nie chcą abym tak wyglądała ja nie mogę..
- Mam do ciebie zasadnicze pytanie to ty wychodzisz za mąż czy one ? – zaśmiał się – W takim dniu musisz czuć się dobrze i w 100 % być sobą
Pocałowała go w policzek i pobiegła do pokoju . Szykowała się z prędkością światła . Zbiegła po drewnianych schodach i stanęła przed oniemiałym ojcem . Wyglądała ślicznie tak niewinnie i słodko teraz była sobą i tylko sobą . 

Suknia babci
Buty 
Makijaż i fryzura ( na czas ślubu będzie miała wianuszek ze stokrotek zamiast tej opaski a na weselu już ją zmieni )


- Jesteś śliczna ! Teraz możesz brać ślub , tylko chodź szybko limuzyna czeka od 15 minut a ceremonia za kwadrans –wręczył jej jeszcze kwiaty a wyrzucił różowe róże 

Ross czekał już na ślubnym kobiercu razem z druhnami i drużbami . Wszystko było pięknie sala była tuż przy plaży a sama ceremonia była ślicznie przygotowana musiał przyznać jego narzeczona miała gust 

Zbliżała się upragniona godzina bał się , że przez te drzwi wejdzie jej tata i odwoła całą uroczystość .




Liczę na szczere opinie na temat rozdziału i ubioru Laury piszcie co wam się nie podoba buty sukni itp.Pozdrawiam !!!

5 komentarzy:

  1. Boski rozdział już nie mogę się doczekać kiedy się pobiorą powiedzą sobie Tak :D YAY :D dodaj szybko nexta <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapomniałam dopisać ,że wygląda bardzo ładnie czekam na nexta :*

      Usuń
  2. Rozdział jest cudowny przez wielkie C! Lau wygląda niesamowicie, tylko wtedy gdy jest sobą xd Nie mogę się już doczekać, kiedy będzie po ślubie, bo jestem bardzo ciekawa, co będzie się dalej dziać :*
    P.S. Bardzo, ale to bardzo liczę na szybki next ;**

    OdpowiedzUsuń
  3. No w takim momencie?! Nosz... Ty!! Egh... Rozdział cudowny, ale uciełaś!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział Laura ma piękną suknie. A Rossa krawat w pojemniku na herbatę? OK, ale co tam ja kiedyś znalazłam pierścionek zaręczynowy mojej mamy, a ona go szukała od paru dni ;-)
    Czemu w takiej chwili?!!!!! CO?!?! Ja się pytam. Czekam na szybki next!!

    OdpowiedzUsuń