poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Rozdział XIX

Już jutro bądź dziś będzie rozdział przed samym ślubem !! OMG też nie możecie doczekać się ich ślubu ?! Aaa teraz mało fajna sprawa ten blog niedługo zakończę ale zacznę na nim kompletnie inną historię ( nie usunę tej ) Już wiem o czym będzie zacznę ją pisać we wrześniu bo przez końcówkę sierpnia chcę odpocząć trochę od komputera i pisania :) 



*1 dzień do ślubu Raury *
Laura od tygodnia mieszka z rodzicami a Ross w swoim domu , to był pomysł Rydel . Myśli , że gdy będą daleko Laur zrezygnuje ze ślubu bo i tak czy tak według niej tylko udają . Wracając do brunetki tęskni trochę za blondynem tak jak on za nią . Obecnie leżała w swojej dawnej sypialni ubrana w dres a na zegarku widniała godzina 16.30 . Nagle usłyszała stukot szpilek na schodach i ciche głosy . Do pokoju wpadły wystrojone dziewczyny i zaczęły na nią krzyczeć jak ona wygląda . Nie wiedziała o co chodzi no bo jak ? Wpadają do niej krzyczą na nią a przecież nie zrobiła nic złego . No chyba , że się nie przyznała iż zepsuła Van telefon . Wyjaśniam jak otóż grała sobie w grę i przegrała a jak to Laur wkurzyła się i wyrzuciła go na ulicę ( szła drogą) . Telefon przejechał samochód , motor , człowiek na rowerze i przeszedł po nim pies. Zabrała go szybko ze sobą i wrzuciła siostrze do torebki , ale przecież to taki malusieńki szczególik . No tak dziewczyny podbiegły do szafy i zaczęły wywalać ciuchy Laury . Dały jej czarną sukienkę z ozdabianym cekinami dekoltem oraz czerwoną skórzaną kurtkę  i wepchnęły do toalety .Nadal zaskoczona dziewczyna ubrała się w przygotowany zestaw . Zrobiła sobie lekki makijaż i zawiązała włosy w kucyk .gdy wyszła z pomieszczenia zauważyła swoje uśmiechnięte od ucha do ucha przyjaciółki .
-No to co gotowa na swój wieczór panieński ?- zapytała Van
- No wiecie dzięki , że mnie powiadamiacie – brunetka zachichotała i po chwili dodała – Jasne , że tak idziemy szaleć !!
*2 godziny później*
Dziewczyny podbijały parkiet najlepszego klubu w Los Angeles . Nie piły za dużo bo przypomniała im się sytuacja która potem była dość nie przyjemna a po za tym Laur miała jutro swój wielki dzień . Nie mogła się doczekać aż zostanie jego żoną . Rydel nadal wierzyła w to , że Laura prędzej czy później ucieknie i nie dojdzie do ślubu bo jej braciszek sprytnie to zaplanował . Oj zdziwi się , zdziwi bo nie wiem co łączy te dwójkę . Nawet wtedy gdy brunetka z przyjaciółkami tańczyła przy naprawdę głośnej muzyce myślała o blondynie . Nie widziała go cały tydzień nie mogła już dłużej wytrzymać bo jej serce tak samo jak ona chciało być blisko niego . Jeszcze tylko paręnaście godzin i stanie na ślubnym kobiercu z facetem któremu ani razu nie powiedziała , że go kocha  a tak bardzo chce to zrobić .
*Wieczór kawalerski Rossa*
Ross wraz ze swoimi towarzyszami szli przez miasto na luzie . Mieli udać się do baru ale postanowili wstąpić do zoo choć było ono dawno zamknięte . Rocky podsadzał wszystkich bo chcieli przeskoczyć mur . Gdy już wszyscy byli w środku pierwsze co zrobili to udali się do małp . Nie dziwie się co jak co ale może oni są spokrewnieni ? Ellington nie wiadomo skąd miał banany które rozdawał małpą mówiąc
- Dla ciebie małpko i dla tej małpki , dla kolejnej małpki i dla Rocka – pozostali zanieśli się głośnym śmiechem
Zaszli jeszcze do mini zoo bo Rik i Chris chcieli nakarmić zwierzątka które nie były tak potulne jak im się wydawało . Jedna mała koza zdeptała biednego blondyna a druga zaczęła jeść koszulę bruneta . Trochę poturbowani ruszyli w drogę do celu dzisiejszego wyjścia – baru w samym centrum LA . Gdy przekroczyli próg od razu poczuli odór alkoholu i papierosów . Przysiedli się do baru i zamówili po drinku .
- Stary na serio chcesz się żenić uwierz nie polecam – powiedział Rocky a reszta mu przytaknęła – Zamiast meczów w telewizji będziesz oglądał denne telenowele i cały czas chodził z nią na zakupy !

- Wiesz to nie z Laurą – machnął ręką i napił się łyka alkoholu – Ona uwielbia sport a na zakupach z nią jest masa zabawy ! – uśmiechnął się na wspomnienie gdy zaklinował się w wózku .- A tak po za tym chcę mieć ją tylko dla siebie – uśmiechnął się szczerze do nich i dopił drinka zamawiając kolejny . Wieczór się dopiero rozkręcał zarówno dla Rossa i Laur . Nie przewidzieli jednak , że będą mieć trochę kłopotów przed ceremonią .

5 komentarzy:

  1. Boże REWELACJA !!!!!!!!!! Ja chyba oszaleje, bo nie mogę się już doczekać ich na pewno cudownego ślubu !!! Dlatego liczę na mega szybki next ;***

    OdpowiedzUsuń
  2. YAY boski rozdział nie mogę się doczekać ich ślubu! tylko nie przesadzaj z tymi kłopotami przed ceremonią! nie mogę się doczekać kiedy będzie kiss <3 czekam na nexta dodaj go szybkkkko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najpierw ślub, wesele a potem podróż poślubna. A mi się wydaje że z tymi kłopotami będzie miała do czynienia nasza Rydel, a to się dziewczyna zdziwi jak wezmą ślub i będą mieli gromadkę dzieci. Serio chłopaki zoo? W nocy? A Lau nie przejmuj się też rozwaliłam tak telefon tylko że był mój :-(
    Czekam na ślub, kiss yyyy znaczy na następny rozdział!! Cześć idę sobie. Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogę się doczekać!! Chcę już rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zakładam ze ktoś kogoś weźmie ni i będą dzieci
    a i włam na telefon mojej siostry ciasteczek jak by co to nie ona pisała bi jak się dowie to mnie zastrzelił hehe ja zła super rozdział i fajnie piszesz
    OLA

    OdpowiedzUsuń