Z góry przepraszam nie umiałam napisać jak przebiega ceremonia więc bardzo przepraszam . Jutro dopiero będzie się działo ale czy na dobry sposób ? czy na zły ? Odwala mi :D No to miłego czytania i dedykuję go wszystkim którzy przeczytali poprzedni rozdzialik !! :) Jesteście najlepsi !!
Laura razem
ze swoim tatą stała obok limuzyny do ceremonii zostało 5 minut . Wiedziała ,że
chce to zrobić , chce zostać jego żoną a Ross wypatrywał jej ze strachem i
obawą przed tym , że uciekła . Tata
złapał ją za rękę dodając jej otuchy . Spojrzał jeszcze raz na nią a jego oczy
momentalnie zabłysły . Wydawało mu się , ze widział tą suknię na zdjęciu ale nie
był pewny . Przypatrywał się sukni dłuższą chwilę aż nagle zabrzmiała muzyka to
był znak dla panny młodej . Szli po czerwonym dywanie było naprawdę dużo ludzi
. Znajomi , rodzina szczególne Rossa oraz osoby które nie dały Laurze wyboru w
temacie sukni ( złe panie XD )patrzyli na nią z podziwem . Piękna, delikatna
jak Ross o nią zadba ? Jest jak wino które kusi swoim widokiem ale przyciąga
jeszcze bardziej smakiem tak myślał blondyn. Stąpała delikatnie po krwisto
czerwonym dywanie w stronę ołtarza na plaży . Dziewczyny zrozumiały , że
zrobiły źle nie dając jej wolnej ręki w sprawie ubioru , teraz wyglądała
idealnie . Ross co pomyślał gdy ją zobaczył ? Uśmiechnął się widząc dziewczynę
nie anioła który spędzi resztę życia razem z nim . Wahał się czy powiedzieć jej
to co do niej czuję teraz ale nie , zbyt bardzo bał się odrzucenia . Brunetka
zauważyła , że Rocky i Ell już płaczą aż samej zaczęła kręcić się łezka w oczku
. Związała się z tymi wariatami .Gdy Laura była przy ołtarzu Ross wyciągnął w
jej stronę rękę aby pomóc jej na małych schodkach ( no taki podest czy cos
zrobili~ od autorki ) zanim ojciec puścił swoją córeczkę ona powiedziała mu na
ucho
- Powiem
ci skąd znasz tą sukienkę , to suknia
ślubna twojej mamy nie pytaj się od kogo ją mam – uśmiechnęła się i załapała
blondyna za rękę . Stanęli naprzeciwko księdza .Ceremonia oficjalnie się
rozpoczęła , Rydel nie wierzyła , że Laura nie uciekła ale miała jeszcze swój
plan w zanadrzu . Melodia ucichła przez co słychać było jak pojedyncze osoby
szlochały .Składali sobie przysięgę , tę na całe życie . Ross tak samo jak
Laura nie zapomną swoich słów ,, Ja Laura Marie Marano biorę sobie za męża
ciebie Rossie Shorze Lynchu ..’’ –LM , ‘’ … i ślubuję ci miłość i wierność ..’’
mówili to patrząc sobie w oczy i zakładając obrączki . Jeszcze chwila i będą razem na całe życie w
trudnych chwilach , na dobre i na złe
- Czy ty
Lauro zgadzasz się zostać żoną Rossa Lyncha – ksiądz zwrócił się do brunetki
która tonęła w czekoladowych oczach
- Tak ,
zgadzam się – blondynowi mało co serce nie wyskoczyło z klatki
- A czy ty
Rossie bierzesz sobie za żonę Laurę Marano ?
- Tak ,
oczywiście , że tak – cieszył się jak dziecko które dostało lizaka
- Czy ktoś
jest przeciwny temu związkowi ?- zapytał ksiądz . Rocky i Ell cali w swoich
łzach mieli podnieść ręce ale ich żony walnęły ich torebkami w puste łby .
Wszyscy zebrani płakali to był takie wzruszające ich mamy stały przytulone do
siebie i z uśmiechami na twarzach wycierały mokre policzki .- Tak o to jesteście mężem i żoną możecie
się pocałować – Ross uśmiechnął się i pomyślał i bez pozwolenia bym to zrobił , nachylił się nad brunetką i
złączył ich wargi w delikatny pocałunku który mimo iż tego nieczuli oddawał ich
wszystkie uczucia i emocje . Usłyszeli
brawa i piski na które uśmiechnęli się
przez pocałunek . Odsunęli się od siebie i powoli z melodią tak piękną dla uszów
schodzili z plaży .
Ross
przeniósł Laurę przez próg restauracji no bardziej sali weselnej . Nie mogli
usiąść bo wszyscy chcieli aby zatańczyli swój pierwszy taniec. Ktoś włączył
muzykę i wszyscy wokół pary młodej zrobili wielkie koło . Powoli poruszali się
w rytm muzyki cały czas patrząc w swoje
oczy . Na końcu każdy zaczął krzyczeć Gorzko
! Gorzko! Pocałowali się z wielką przyjemnością . Zjedli obiad dużo
potańczyli Laurze nie było za wygodnie chodzić w tej pięknej sukni co zauważyła
jej siostra
- Wiedziałam
, ze ją założysz trzymaj kupiłam ci ją bo wiem , że ciężko ci chodzić nie
musisz dziękować – pocałowała ją w policzek i podała krótką suknię ślubną która
była śliczna .
*** suknia
Poszła do łazienki i zmieniła ją , od razu
poczuła się lepiej . Wróciła do gości , na salę już miała podejść do rodziców
ale zaczepił ja Ross .
- Co powiesz
na mały spacer po plaży przy zachodzie słońca ? – zgodziła się delikatnie
załapał ją za rękę i po chwili prowadził po piasku . Chciał jej powiedzieć co
czuje to jak bardzo ją kocha . To był romantyczny moment . Powoli stąpali po ciepłym piasku rozmawiając na
różne tematy . Gdy Ross już był gotów powiedzieć Laurze te ważne słowa ona
przerwała
- Słyszysz ?-
wytężył swój słuch i usłyszał jak ktoś płacze – To Rocky i Ell ! Pójdę do nich
jak chcesz to wracaj – pobiegła w stronę wspomnianej dwójki , usiadła pomiędzy
nimi i zapytała – Co się stało ? Czemu jesteście smutni ? – Rocky lekko się
opanował więc zaczął tłumaczyć całą sprawę .
- Wiesz ja
razem z nim – wskazał na Ellingtona – jesteśmy smutni , że nasza mała
dziewczynka wyszła za mąż – tak to była prawda zżyli się jak rodzeństwo , dokąd
pojawił się mąż Delly Rocky jest z nim związany szczególną braterską więzią
nawet jego bracia nie maja takiego uczucia . Gdy pojawiał się Laura to z nią
związali się i traktowali jak siostrę w gangu brązowo włosach
- Jesteś
naszą siostrzyczką – kontynuował drugi brunet – Teraz pewnie większość czasu
poświęcisz Rossowi a nas zapomnisz ! –
Laura nie powiedział nic tylko przytuliła ich do siebie bardzo mocna
- No co wy ! Może
i mam męża i będę spędzać z nim więcej czasu ale dla was też go znajdę ! I
nigdy was nie zaponę głuptasy – Uspokoiła ich już ogarnięci ruszyli do reszty
aby dobrze się bawić tego wieczoru

Ceremonia wyszła ci BOSKO podobnie jak cały rozdział !!!! A ta sukienka na przebranie cudowna !! Jestem mega ciekawa jaki to tam jeszcze plan ma Rydel :* i co będzie się dalej działo !! Dlatego chciałabym żeby next był z prędkością światła !!!! xd
OdpowiedzUsuńSuper wyszło czekam na next ☺ ☺
OdpowiedzUsuńJest świetnie czekam na nexta! Z dedykacją! Bo... Dziś są urodziny mojego żółwia! O! :d
OdpowiedzUsuń