Opowiem wam
historię pewnej zagubionej w swoim życiu brunetki , która nazywa się Laura
Marano . Ma ona 18 lat ale gdy była 6 Lat młodsza jej rodzice się rozwiedli .
Mama zabrała ją i dała jej swoje panieńskie nazwisko po czym wyprowadziły się z
LA do NY. Dziewczyna nie mogła się z tym pogodzić zostawiła o trzy lata
starszego brata Ellingtona i swojego ukochanego tatę . Dobrze wracając prawie
miesiąc temu skończyła 18 lat teraz znajduję się w samolocie do Los Angeles
gdzie pierwszy raz od tych sześciu lat miała zobaczyć swoich najważniejszych w
życiu mężczyzn . Ell należał do naprawdę sławnego zespołu R5 który Laura
ubóstwiała . Ze swoim kochanym braciszkiem z którym miała najlepszy kontakt ostatni
raz rozmawiała rok temu przez telefon . Bała się jak zareagują gdy ją zobaczą
zmieniła się nie jest już malutko dziewczynką
którą trzeba pilnować na każdym nawet najmniejszym kroku . Samolot
wylądował na lotnisku miał czekać jej ojciec gdyż Ell miał mieć za dwie godziny
koncert w klubie . Brunetka postanowiła zrobić mu niespodziankę i poprosiła
tatę aby kupił bilety . Właśnie odebrała
walizkę i zauważyła swojego tatusia . Pobiegła do niego i mocno go przytuliła,
z jej czekoladowych oczu wypłynęły lży szczęścia .
- Tęskniłem
córciu ale się zmieniłaś , wypiękniałaś
!– oznajmił jej tata gdy się od siebie odkleili – No chodź zawiozę cię na ten
koncert zaczyna się za pół godziny ! – zabrał od niej walizkę i ruszyli do
czarnego audi . Podjechali pod klub – Masz tu bilet po koncercie ochroniarze
mają cię wpuścić do ich pokoju – uśmiechnął się szeroko do dziewczyny – Ell nie
wie , że przyleciałaś dwa dni wcześniej powiedziałem mu żeby czekali na mnie o
koncercie bo mam mu coś ważnego do powiedzenia
- Dziękuję
tato – przytuliła go i wyszła z pojazdu . Szybkim krokiem udała się do kolejki
.
Koncert trwał
w najlepsze . Laura uśmiechała się gdy widziała jak jej szczęśliwy braciszek
szaleje na perkusji . Dopiero pod koniec gdy wszyscy fani wychodzili zadała
sobie sprawę , że może jej nie poznać . Nie wygląda tak samo jak 6 lat temu
teraz jest kobietą .
Ellington wraz
z resztą zespołu czekali na tatę bruneta . Ell mówił im , że ma siostrę ale gdy
on mówił oni go nie słuchali więc nie wiedzieli tego jakże ważnego faktu o
przyjacielu . Ten chodził od jednej ściany do drugiej ściany irytując tym
przyjaciół. Nagle otworzyły się drzwi i wszedł ich ochroniarz Chris
- Wasza fanka
– zespół się zdziwił i to bardzo M&G już się odbyło a spotkania z fanami
nie miały mieć miejsca – Ale chyba najbardziej twoja Ell a twój ojciec dzwonił
nie przyjedzie jednak – wyszedł a po chwili w drzwiach pojawiał się Laura .
Ellington nie poznał swojej siostry . Miała długie brązowe włosy z kręconymi
jaśniejszymi końcówkami . Miała lekki wręcz delikatny makijaż . Na sobie miała czarną skórzaną sukienkę na ramiączka
i skórzaną kurtkę z masą suwaków . Na nogach znajdowały się wysokie złote
szpilki . Męska część zespołu była zapatrzona w uśmiechniętą dziewczynę .
Trochę się speszyła tym widokiem i tym , że jej żywy przytulak jej nie poznał .
Spojrzała na niego zirytowana i odezwała się
- Już ludzi nie
poznajesz , Misiek ? – zachichotała co sprawiło , że oczy bruneta powiększyły
się do maksymalnych rozmiarów . Uśmiechnął się szeroko i szybko ruszył w stronę
dziewczyny . Podniósł ja lekko i przytulił a ona oplotła sobie nogi wokół jego
pasa . Obrócił ją parę razy dookoła po
czym postawił na ziemi nie puszczając jej z uścisku .
- Moja
księżniczka wróciła ! – jeszcze mocniej ją przytulił – Moja kochana perełka ,
moje oczko w głowie !
- Tak , to
cała ja – uśmiechnęła się – Tęskniłam nawet nie wiesz jak bardzo !
- Ja jeszcze
bardziej kochana ! – po jego policzkach zaczęły spływać łzy które jego malutka
siostrzyczka starła kciukami .
Rydel wraz z
chłopakami przyglądała się tej scence ze zdziwieniem. Czyżby ich najlepszy
przyjaciel miał dziewczynę ? teraz żałowali , że go nie słuchali gdy do nich
mówił . Ross , Riker i Rocky nie mogli uwierzyć w to , że ma on taką dziewczynę
. A teraz opowiem wam ciekawostkę o Laur . W szkole miała chłopaka ale z nim
zerwała bo był on według niej człowiekiem bez serca . Ona była śliczna , miła ,
mądra i do tego utalentowana . Nikt w całej szkole nie miał takiego głosu jak
ona . Jest strasznie wysportowana i miła dla całej szkoły , ona nie widzi
czegoś takiego jak grupy typu kujoni i popularsi . Dla niej każdy człowiek jest
taki sam . Niech was to nie zwiedzie , że jest przykładem dla innych . Jak
miała 15 lat ją i jej przyjaciół zatrzymała policja bo malowali graffiti na
starym moście oraz jest raczej typem
balangowiczki . Gdyby tylko Ell o tym wiedział to powitanie nie było by takie
miłe .Wracając do chwili gdy nasze rodzeństwo się tuliło Ross odchrząknął czym
zwrócił ich uwagę . Laura uśmiechnęła się do nich a szczęśliwy Ellington objął
ją ramieniem całując w policzek
- Weź
człowieku ! –krzyknęła na niego Laura – Masz brodę która łaskocze ! – walnęła
go w ramię powodując chichot pozostałych .
- Przyjacielu
ja nie wiedziałem , że masz dziewczynę ! – podszedł do nich Rocky . Laura gdy
usłyszała słowo dziewczynę zaczęła się śmiać zresztą jak chłopak
- Ja jego
dziewczyną ?! –śmiała się ale po chwili jej mina pokazywała obrzydzenie – Fuu !
- To w takim
razie kim jesteś ?- zapytała zakłopotana całą sytuacją Rydel
- Jestem
Laura Marano – przedstawiła się podając każdemu z osobna rękę . Wróciła do Ella
i zmierzwiła mu włosy , o dziwo nie nakrzyczał na nią a każdy wiedział , że gdy
ktoś mu tak zrobi może być martwym – Siostra tego tu idioty !- za takie słowa
dostała kuksańca w brzuch
- Siostrą ? –
zapytali wszyscy – Macie inne nazwisko – no i rodzeństwo zaczęło opowiadać ich historię tylko tym
razem wszyscy słuchali uważnie
- To ja
jestem Rocky ten najprzystojniejszy w zespole – złapał dłoń Laury i delikatnie
ją pocałował przez co brunetka się zarumieniła
- Wcale , że
nie bo to ja jestem ten przystojny – krzyczał Ross i tak zaczęła się kłótnia
owej dwójki do której dołączył Rik
- Dosyć tego
!- Krzyknął Ell – Laur idź na parking za budynkiem zaraz pojedziemy do domu –
dziewczyna pożegnała się mówiąc ciche Cześć i wyszła z pomieszczenia . Mina
bruneta zmieniła się ze szczęśliwej na złą i poważną – Teraz niech wasz trójka
posłucha mnie jak najlepiej . Wy – wskazał na Rika i Rocka – macie dziewczyny a
ty – tym razem podszedł do Rossa – trzymaj się od mojej ukochanej siostrzyczki
z Dalek bo jak ją skrzywdzisz to nie ręczę za siebie – nagle się uśmiechnął
podszedł do Delly i pocałował ją w policzek – No to pa ! Widzimy się jutro
przyjdę z Laur – zostawił chłopków skulonych i przestraszonych w kącie
* Następny
dzień , Tuż przed wyjściem na spotkanie z Lynchami *
Tata Laur
dostał list od mamy dwójki . Spokój w domu został zakłócony bo wszyscy
dowiedzieli się o wybrykach dotychczas aniołka Laury . Ojciec dziewczyny
powiedział , że się tego po niej nie spodziewał i przytulił ją tym samym jej
wybaczając . Gorzej było z jej bratem od godziny prawił jej kazanie jaka to
jest nie odpowiedzialna i jest nią bardzo rozczarowany
- Zbieraj się
bo zaraz mamy się spotkać z moimi przyjaciółmi – powiedział to tak oschle , że
przeszły ja ciarki .
W samochodzie jechali w ciszy . Laura
wiedziała , że brunet się na nią gniewa i jest nią bardzo ale to bardzo
rozczarowany . Weszli do kawiarni i przywitali się z Lynchami którzy szybko
zauważyli , że pomiędzy nimi jest spięcie .
- No gadajcie
co się stało ? – zagadała Rydel
Laura widząc
, że Ell nie ma nic do powiedzenia przejęła inicjatywę i opowiedział wszystko
od deski do deski
- A teraz się
na mnie gniewa – powiedziała oburzona – Jak zaraz się do mnie nie odezwie to
wyjdę i już tu nie wrócę ! –nic nawet na nią nie spojrzał . Wstała i wyszła .
Ellington obrócił się w stronę szyby
gdzie widać było odchodzącą dziewczynę . Jego oczy zapłonęły na widok jakiegoś
kolesia przystawiającego się do jego malutkiej siostrzyczki . Wybiegł z
kawiarni i przyprowadził ją z powrotem .
- I jak
jesteście pogodzeni ? – zapytał Rocky na co dwójka pokiwała głową na tak – To
super !
Resztę dnia paczka
spędziła na szalonych zakupach Ryd i Laur oraz zabawach w wesołym miasteczku .
Brunetka razem z Rossem szybko złapali kontakt , zaprzyjaźnili się . Nawet
doszło do tego , że zaczęli flirtować co nie spodobało się braciszkowi który
zabrał ją do domu .
*30 czerwca
bal po zakończeniu szkoły *
Może najpierw
opowiem co się stało , że przenieśliśmy się aż tak daleko . Otóż przez całe
święta aż do urodzin blondyna nasza Raura zdała sobie sprawę iż są w sobie
zakochani . W dzień urodzin blondaska przy grze w butelkę pierwszy raz się
pocałowali , czego Ell nie zaakceptował .Ale w sylwestra to się działo ! R5
urządziło u Lynchów imprezę , było naprawdę dużo Ludzi . W pewnej chwili Ross
razem z Laurą zniknęli jak się okazało byli w jego pokoju . Oj jak dobrze że
Ellington tańczył z Delly bo jakby wiedział co się dziej w pokoju blondyna
Rossy dawno wąchał by kwiatki od dołu . Tak dobrze myślicie Laura przespała się
z Rossem . Normalnie jak gdyby nigdy nic zeszli do reszty . Znudziło im się
tańczenie więc zaszyli się w kuchni i całowali . Wszyscy się pożegnali a brunet
jak pies myśliwski szukał siostry . Znalazł ją , cały czerwony wyprowadził ją z
domu . No cóż na następny dzień musiała wracać do domu , bała się pożegnać z
Rossem więc wyjechała bez niego . I tak wracamy do teraźniejszości . Przed
balem Laura została zaproszona przez całą męską część szkoły na bal , odmówiła
każdemu nie mogła tego zrobić bo pewien blond włosy chłopak został jej w pamięci
. Zadzwoniła do brata z prośbą aby to on jej towarzyszył . Zgodził się więc
miał być w szkole . Nikt nie wiedział , że Ellington Ratllif to brat brunetki .
Właśnie ogłoszono , że to ostatni na balu wolny taniec . Nie przyjechał ale
obiecał . Ktoś złapał ją za rękę i odkręcił w swoją stronę . Był to Ell . Cała
sala patrzyła jak dziewczyna tuli się do perkusisty zespołu R5 .
- Myślałam ,
że już nie przyjedziesz – zaczęli powoli tańczyć w rytm muzyki
- Wiem o
wszystkim- spojrzała na niego pytającym wzrokiem – Wiem co robiłaś z Rossem nie
wysilę się na więcej bo wiesz , że byłem i jestem zły – pokiwała głową – A teraz
przepraszam ale to nie ze mną powinnaś tańczyć romantyczny taniec – Brunet
oddał Laurę w ręce pewnego po uszy zakochanego w niej blondyna . Laura spuściła
głowę tańcząc z nim , było jej wstyd . Przespała się z nim a kolejnego dnia
wyjechała bez słowa . Zauważyła też , że jest tu całe R5 każdy tańczy ze swoją
połówka . Ross usnuł jej podbródek ku górze i spojrzał w jej oczy .
- Nigdy
więcej mi nie uciekaj bo i tak ci się to nie uda – powiedział i złączył ich
wargi w namiętnym pocałunku . Ell już chciał iść do niego i go oderwać ale
Rydel go pocałowała nie chciała by przerywał im taką chwilę
- Nawet nie
mam takiego zamiaru – wtuliła się w niego
jak w misia
* 10 lat
później *
Laura i Ross
sa szczęśliwym małżeństwem z dwójką dzieci i
jednym w drodze . Pięcioletnią Aną i czteroletnim Chrisem . Ell nie był
zachwycony , że jego księżniczka wyszyła za mąż , ale taka rola brata . Ross teraz śmieję się z sytuacji gdy
pomyślał , że jego żona jest dziewczyną swojego brata .No co mam więcej dodać ?
Przed miłością nigdy się nie ucieknie .


