wtorek, 4 sierpnia 2015

Rozdział XXII

Nie jestem pewna czy mi się udał dodałam końcówkę i jest trochę + 18 ale tylko troszkę :)  Rozdział dedykuję swoim wszystkim , wspaniałym czytelniczką i żółwiowi Jools ;D Zapraszam na rozdział !! 



Laura tańczyła razem z Rossem kolejnego wolnego tej nocy / ranka .  Dochodziła czwarta rano a wszyscy świetnie się bawili . Parę osób już wyszło ale nadal impreza trwała w najlepsze . Para młoda okazywała sobie czułości poprzez pocałunki przy wszystkich . Rydel bawiło ich zachowanie i to jak dobrymi są ,,aktorami’’ , co więcej powiedziała całemu rodzeństwu i Vanessie , że udają . Tylko Rocky i Ellington  w to nie uwierzyli bo widzieli co działo się wtedy nad jeziorem ale zachowali to dla siebie . Dwie godziny później para młoda była już pod domem . Ross bez skutecznie szukał kluczy na szczęście  Laura miała druga parę ,  weszli zmęczeni do domu , dziewczyna od razu pognała do łazienki zmyć makijaż i przebrać się w piżamkę . Ross natomiast ruszył do kuchni , wyjął wino i napił się łyka . Wpatrywał się przed siebie , jutro wyjeżdżają na miesiąc do Włoch . Przypomniało mu się , że miał zamiar powiedzieć Laurze co czuję . Odstawił szklane naczynie ( nie wiem skąd to mi się wzięło – od aut.) i szybkim krokiem udał się do sypialni . Zobaczył , ze dziewczyna nie wyszła jeszcze łazienki co zdradziło świecące się światło w pomieszczeniu  . Zdjął marynarkę i usiadł na łóżku , myślał nad tym aby się wycofać . Drzwi się otworzyły stała w nich Laura w piżamie i szlafroku , była jeszcze piękniejsza może dla tego ,że była naturalna bez żadnego grama makijażu . Wstał i podszedł do niej bliżej złapał jej dłonie i spojrzał prosto w oczy .
- Muszę ci coś powiedzieć coś bardzo ważnego . – mówił powoli jakby bał się , że może go nie zrozumieć – Nie wiem jak ma to powiedzieć – przeczesał ręką włosy – Codziennie gdy się budzę i zasypiam myślę tylko o tobie , w każdej sekundzie swojego życia ! gdy pierwszy raz cię zobaczyłem wiedziałem , że jesteś niezwykłą osobą a z każdym kolejnym dniem zakochiwałem się w tobie –położył lewą dłoń na jej szyi – Aż w końcu zrozumiałem , że jesteś tą jedyną , ta z którą chce spędzić resztę życia .Bez ciebie ono nie ma sensu . Laura kocham cię , kocham cię jak wariat – powiedział cos naprawdę niesamowitego  i czekał na jej reakcję . Ta tylko lekko się uśmiechnęła i przemówiła
- Czuję to samo – na twarzy blondyna zawitał szeroki uśmiech – Zakochałam się w tobie tak nagle ale wiem , że poświecę dla ciebie wszystko . Kocham cię wariacie – blondyn nie czekając dłużej wpił się w usta brunetki . Na początku pocałunki były delikatne lecz po chwili przerodziły się w namiętne . Był to ich najlepszy pocałunek bo był prawdziwy nie taki na pokaz . Zaczęli kierować się w stronę łóżka . Ross zdjął z dziewczyny szlafrok i rzucił na podłogę ta zaczęła rozpinać jego koszulę . Położyli się na łóżku , blondyn zawisł nad dziewczyną nie przerywając czynności . Laura zrzuciła koszulę chłopaka w stronę fotela . Ręce chłopaka błądziły po brzuchu Laur zwinnym ruchem pozbył się bluzeczki przez co dziewczyna została w spodenkach i bieliźnie . Blondyn przerzucił się na usta na szyję dziewczyny . Całował ją wzdłuż do samego dołu . Potem pocałunkami zaczął obdarowywać dekolt i brzuch szatynki przez co cicho pojękiwała . Ona nie była mu dłużna szybko znalazła się nad nim . Zaczęła całować jego umięśnioną klatkę podczas gdy on gładził ją po plecach . Po chwili to blondyn znowu był na górze . Namiętnie całował jej usta , brunetka delikatnie przegryzała jego wargę przez co jeszcze bardziej ją pragnął . Pozbył się jej spodenek tak jak ona jego . Pewnie domyślacie się co było dalej . ( przepraszam ale nie za bardzo idzie mi pisanie tego typu rozdziałów i przepraszam , że przerwałam w takim momencie , wiem jestem okropna )
Parę godzin później do domu włamało się rodzeństwo Rossa ze swoimi partnerami i Van z Chrisem . Rydel chciała im wszystkim pokazać , że wcale nie są razem i tylko udają i to ona zabrała blondynowi klucze  . Rocky i Ell przyszli bardzo niechętnie ale reszta podzielała zdanie Delly . Lepiej było poznać prawdę wcześniej niż potem wyolbrzymiać całą sprawę . Dziewczyny nie mogły na początku w to uwierzyć czy Raura jest aż tak dobrymi aktorami  Schowali się za kanapą w salonie aby mieć dobry widok na jadalnie przez która na pewno będą przechodzić . Tymczasem Laura obudziła się z uśmiechem na ustach . Spała przytulona do blondaska który był w tej chwili taki uroczy i niewinny normalnie jak nie on . Wstała i zobaczyła ,że po całej sypialni walają się ubrania .  Założyła bieliznę i koszulę Rossa którą zapięła prawie pod samą szyję i ruszyła do kuchni . Grupa ,, włamywaczy’’ usłyszała kroki po schodach skuliła się tak aby nic nikt nie zauważył . Przez jadalnię przeszła Laur we wczorajszym ubiorze swojego męża co było dwuznaczne .
- Dobra Rydel mamy dowody . Możemy już iść – Rocky rwał się do wyjścia
- To jeszcze nic nie znaczy – powiedziała cicho blondynka
Laura wróciła nic nieświadoma do jadalni z szklanką wody i gazetą . Usiadła na stole i wczytała się w swoją lekturę . Po chwili na dół zszedł Ross w samych bokserkach na co chłopaki chcieli uciec z domu ale bali się siostry chłopaka . Blondyn podszedł do żony położył ręce na jej talii i pocałował ją na dzień dobry . Rydel była zła ale nadal wierzyła , że udają . Gdy para się od siebie oderwała Ross powiedział
- Wiesz nie , żeby coś ale budzę się a ciebie nie ma to niedopuszczalne ! – brunetka zachichotała – No co ty robisz kobieto ? w tej sekundzie idziemy do sypialni
- Ross nie chce mi się spać – powiedziała Laura
- Czy ktoś powiedział , że będziemy spać pani Lynch ?- uśmiechnął się zawadiacko . Laur oplotła nogi wokół jego pasa a on zaniósł ja po schodach na górę z której dało się usłyszeć jeszcze głośny śmiech brunetki . Wszyscy mężczyźni szybko opuścili dom i i pobiegli do swoich samochodów . Domyślali się co oni tam robią i chcieli jak najszybciej uciec z tego miejsca . Dziewczyny zamknęły drzwi i dołączyły do mężów . Nagle Rocky i Ellington stanęli na baczność i spojrzeli gniewnie
- O nie on tam wykorzystuję naszą Laurusię ! – krzyknął Rocky
- Wolno mu są małżeństwem i wcale jej nie wykorzystuję – wytłumaczyła mu jego żona –  A ty Delly – wskazała na zmieszaną ta sytuacją dziewczynę – Nie wmawiaj nam , że udają bo tak nie jest . Zbyt bardzo przeżyłaś poprzednie jego kłamstwo i to dla tego
- Masz rację widać kochają się i to bardzo jutro wyjeżdżają do Włoch – oznajmiła
- Trzeba cieszyć się ich szczęściem – powiedział Rik – Mam do ciebie żal siostro bo widziałem rzeczy które nie chciałem zobaczyć – skrzywił się z obrzydzenia – No to do jutra na lotnisku !!
Wszyscy się pożegnali i rozjechali w różne części miasta . Rydel dopuściła do siebie myśl , że się myliła i to bardzo . Rocky i Ellington byli źli na siebie , że nie przerwali wtedy Rossowi bo ich Laurusia jest tylko ich . Natomiast nasza Raura leżała przytulona do siebie w przyjemnej ciszy . Lara podniosła lekko głowę spoglądając na Rossa
- Ty Romeo musimy się jeszcze spakować jutro o 9.00 mamy samolot
- Julio jeszcze chwilkę – przyciągnął ją do siebie i pocałował delikatnie – Teraz czuję że moje życie ma sens ale tylko z Tobą
- Czuję to samo , to samo kocham cię idioto – zażartowała
- A ja ciebie księżniczko




7 komentarzy:

  1. Wzruszyłam się ! To było takie romatico !!!!! Dziewczyno ten rozdział to arcydzieło! !!!!!!!!! Nwm czym się tak przejmowałaś xd Teraz Rydel wie, że Raura się kocha !! :*
    P.S. Jestem niezmiernie ciekawa, co będzie dalej !! Dlatego chciałabym szybki next ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny rozdział,zgadzam się z ANIĄ ;) rozdział był romantico <33
    Piszesz bosko nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału *_*

    OdpowiedzUsuń
  3. Super czekam na next ☺ ☺
    uśmiałam się z chłopaków i wzruszyłam ☺☺☺☺

    OdpowiedzUsuń
  4. ŚWIETNY ROZDZIAŁ!!!!
    Ha teraz Rydel uwierzyła! W końcu!!
    czekam na next!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Sto lat Elżbieta !! (to mój żółwik :d)
    No i ten... Rozdział cudowny! Czekam na nexta :d

    OdpowiedzUsuń
  6. Sto lat Elżbieta !! (to mój żółwik :d)
    No i ten... Rozdział cudowny! Czekam na nexta :d

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń