środa, 5 sierpnia 2015

One Shot

Nie mam weny pisać dziś cokolwiek więc wrzucam one shota który ma dwa lata ! :) Nie wiem czy się udał bo byłam wtedy młoda i nie umiałam pisac zresztą teraz też nie umiem . Miłego czytania ! troszkę poprawiłam ;D





 Laura Marano to śliczna brązowo włosa , 17-letnia dziewczyna . Brunetka jest miłą , zabawną istota o nieskazitelnej urodzie . Kocha rocka ta muzyka jest dla niej idealna pod każdym względem . Wracając do naszej dziewczynki  mieszka ona z rodzicami w Los Angeles . Ubiera się ona zwyczajnie nie lubi wyglądać jak dziewczyny ze szkoły . Nigdy nie wiadomo czy są ubrane czy nie , ona jako jedyna ubierała się normalnie . Nie miała przyjaciół już wam wyjaśniam . W wieku 6 lat do domu naprzeciwko wprowadził się o rok starszy blondyn razem z rodzicami . Od razu się zaprzyjaźnili . Codziennie spędzali ze sobą czas , bawiąc się przy tym doskonale . Zbudowali nawet domek na drzewie gdzie jako dorośli mieli razem zamieszkać . Do 14 roku życia byli nie rozłączni , właśnie byli . Pokłócili się bo byli o siebie zazdrośni od tamtej sytuacji nie zamienili ani słowa . Ten blondyn to 18 –letni Ross Lynch , wokalista i gitarzysta szkolnego zespołu rockowego . Mieszkają obok siebie mijają się gdy wracają i wychodzą do szkoły a nawet na siebie nie spojrzą . Wracając do Rossa zmienił się wydoroślał i stał się największym przystojniakiem w szkole . Laura też się zmieniła stała się kobieta o którą każdy chłopak z jednym wyjątkiem ( wiecie o kogo chodzi) zabiegał . A ona nic czasem nawet chciała spotkać się z jednym kolesiem ale jej serce od paru lat należało do kogoś innego . Gdy miała 12 lat wybrała się z blondaskiem na spacer po plaży , szli trzymając się za ręce to wtedy było dla nich na porządku dziennym . W pewnym momencie  nie wiedzą do tej chwili jak to się stało pocałowali się . Był o ich pierwszy pocałunek w życiu , wtedy też Laura się w nim zakochała . Nadal darzyła go uczuciem choć sama chciała wymazać go z pamięci . Nie był dla niej , mógł mieć każdą na pewno nie wybrał by jej , codziennie to sobie powtarzała w lustrze . Przechodząc korytarzem , mijając kapele widziała jak masa lasek kreci się wokół niego a jemu to nie przeszkadza wręcz przeciwnie odpowiada . Niedługo miał się odbyć bal maturalny dla najstarszych klas liceum także dla Rossa . Podobno zaprosił jakąś dziewczynę ale nikt nie wiedział kogo .
Laura jak co dzień wstała wcześnie rano aby przygotować się do szkoły . Był piątek więc ulubiony dzień Laur mało lekcji i ostatni raz do szkoły , przynajmniej w tym tygodniu . Ubrała się w czerwoną koszulę w kratę , czarne przedarte spodnie i czerwone trampki . Włosy rozpuściła i pomalowała oczy tuszem a usta potraktowała malinowym błyszczykiem . Gotowa zeszła na dół wcześniej zgarniając torbę z książkami . Na śniadanie zjadła kanapkę z serem i wypiła kubek kawy z mlekiem . Wyszła z domu żegnając się z rodzicami , on też wyszedł . Dotarła do szkoły równo z dzwonkiem więc szybko udała się do sali muzycznej .
Długa przerwa , siedziała sama przy wielkim stole na stołówce . Piła swój sok i pisała ze swoim kuzynem . Co chwila wybuchała śmiechem lub wzruszała się na widok tekstu w jej komórce . Dziwiło to wszystkim no bo jak ona ta odosobniona dziewczyna pisze z kimś smsy i jeszcze uśmiecha się do ekranu jakby ktoś wyznał jej , że podaruje jej szczeniaka . Ross też to zauważył zdziwił się ale co miał zrobić dalej kontynuował rozmowę z kumplami . Przerwa się skończyła i każdy udał się na lekcję . Laura szła pustym korytarzem aż przez przypadek wpadła na blondyna .
- Sorry – powiedziała cicho i już chciała go wyminąć lecz zatrzymał ją głos chłopaka
- Chciałem cię zaprosić na nasz koncert na plaży dziś wieczorem – zaprosił prawię całą szkołę dlaczego zaprosił też ją ?- To co wpadniesz – jego twarz nie wyrażała żadnych emocji tak samo jak głos który mówił jak chcesz to przyjdź jak nie to nie i tak to nic nie zmieni
- Jeszcze zobaczę dzięki za zaproszenie – wyminęła go a na jej twarzy zagościł uśmiech którego nie zauważył

Rodzice dziewczyny pozwolili iść jej na koncert bo sami i tak mieli plany na wieczór . Mimo iż relacja Raury się zmieniła ich rodzice i tak pozostali w przyjacielskich stosunkach , a dziś szli do restauracji i teatru . Wrócić mieli dopiero po północy . Laura szykowała się na koncert , włosy związała w niedbałego koka , oczy podkreśliła czarnym tuszem  a na usta nałożyła zapomniany przez siebie truskawkowy błyszczyk od swojego pierwszego pocałunku nigdy go nie użyła . A ubrała się w to
********

Doszła na plaże gdzie rozłożona była scena . Było dużo ludzi naprawdę dużo . Stanęła sobie po środku tłumu , po chwili wszedł zespół . Spojrzenie Rossa i Laury się skrzyżowały przez co brunetka spuściła wzrok a blondyn uśmiechnął się szeroko . Zaczęli grać a Laura jakoż , że lubiła rocka zaczęła skakać i śpiewać z nimi słowa piosenek . Poniosła się totalnie tej muzyce szczególnie wtedy gdy Ross śpiewał dla niej , przynajmniej tak jej się wydawało .  Koncert się skończył dość  późno bo o 22 a zaczął się o 17.30 . Laura powoli szła po piasku w stronę domu . Doszła do miejsca gdzie 5 lat temu pierwszy raz się całowała  , przystanęła . Nagle ktoś złapał ją za nadgarstek i przyciągnął do siebie . Stała twarzą w twarz z blondynem . Nic nie powiedział tylko ją pocałował a ona co zrobiła odepchnęła go , wcale nie żartuje oddała pocałunek .  To nie było tak samo jak parę lat temu teraz było lepiej . Oddali się sobie cali choć nawet nie zamienili słowa . Gdy zabrakło im powietrza oderwali się od siebie , Laura wyrwała się z jego uścisku i po prostu odeszła .
Od tamtej nocy minął tydzień a jutro miał być bal . Laura została zaproszona przez liścik . Zaprosił ją jakiś Shor mimo iż go nie znała postanowiła iść . Mieli się spotkać na balu  i zatańczyć wolny taniec .
Następny dzień . Wieczór , czas balu . Stała prze drzwiami do Sali gimnastycznej gdzie trwała impreza . Ubrana była w śliczna sukienkę
****

Zabrzmiała wolna piosenka weszła na salę i stanęła obok stołu z przekąskami . Miała go poznać po tym , że powie do niej jej drugie imię .
Poczuła oddech na szyi i przyjemny dreszcz .
- Marie – to był on , nie widział go ale szła z nim w stronę parkietu .
Odwrócił się w jej stronę a ona zamarła . To był Ross , który głupio się do niej uśmiechał .
- Nie spodziewałaś się mnie prawda ? – pokiwała głową – No to mi się udało
- Co ci się udało , po co mnie tu ściągnąłeś ?- była zła ale w głębi cieszyła się , że zaprosił ją na bal
- Musze ci coś powiedzieć
- No to mów ! – rozkazała ale nie spodziewała się takiego obrotu spraw . Blondasek wpił się w jej usta z taką zachłannością jak nigdy . Oddała pocałunek . Oderwali się od siebie i oparli się o swoje czoła .
- Kocham cię – powiedział Ross
- A ja ciebie – odpowiedziała i na chwilę musnęła jego usta na co się wyszczerzył
- Wciąż używasz tego samego błyszczyku co wtedy gdy miałaś 12 lat
- Pamiętasz ?- zaskoczył ją tymi słowami to było dawno
-Jak mógłbym zapomnieć najwspanialszy moment w moim życiu ? – nie odpowiedziała tylko pocałowała go po raz kolejny tego wieczoru .

2 komentarze:

  1. Niesamowity One Shot!!!!!
    Masz i miałaś wielki talent!!
    Mam nadzieje że wena szybko do Ciebie wróci!
    Czekam na rozdział i kolejne one shot'y w twoim wykonaniu!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale rewelacja !! I ty mówisz, że to może nie być za dobre ?! Ty masz po prostu talent dziewczyno !!!
    P.S. Mam nadzieje, że twoja wena powróci razem z rozdziałem błyskawicznie ! Dlatego trzymam kciuki xd

    OdpowiedzUsuń