środa, 12 sierpnia 2015

One Shot Raura w przyszłości

One Shot inspirowany senem :) Cyba nie wyszedł ale wstawię żeby nie było pusto :) Pozdrawiam 





Znacie pewnie Laurę Marano i Rossa Lyncha którzy parę lat temu grali w serialu Austin i Ally . Teraz są bardzo sławni , mają tysiące fanów których kochają . Wracając do nich przedstawię wam ich bo troszkę się zmienili .Laura Marano ma 25 lat ,  przez ten czas wydała trzy płyty i pracuję nad czwartą . Jej kariera nabrała tempa stała się drugą Taylor Swift z która się przyjaźni . Zagrała w wielu filmach , zdobyła wiele nagród na które ciężko pracowała . Skończyła studia i zdobyła swój cel – dyplom . Pod względem wyglądu też stała się bardziej kobieca i nie jeden facet ją podrywał . Przez jej życie przemknęło się wielu facetów po Andrewie byli sławni z każdym coś ją łączyło ale to nie byli jeszcze tym jedynym .Teraz jest sama choć krótko ale jednak .  Ross Lynch też ma 25 lat i ma się doskonale . Jest postrzegany za najprzystojniejszego faceta przez większość nastolatek . Zespół R5 rozwinął się stał się sławny prawie tak samo jak Maron 5 . Obecnie pracują nad 6 płytą która zresztą jak wszystkie zapowiadała się świetnie . Cały zespół prócz Ross ma już swoje drugie połówki do końca życia , tylko on i Ryland są na razie na etapie szukania .  Jego młodszy brat ma dziewczynę ale  blondyn nie on szuka . Jest sławnym aktorem  zagrał w wielu świetnych filmach . W jednym  zagrał ze swoimi przyjaciółmi Calumem , Raini i Laur . Oczywiście Raura grała zakochanych , wspólnie we dwoje grali jeszcze w jednym filmie również parę . Nadal utrzymują ze sobą kontakt może nie tak mocny przez ostatnie kilka miesięcy ale teraz będą się starać nadrobić stracony czas . 
*kawiarnia w LA *
W kawiarni znajdowali się Cal , Raini i Ross czekali na Laur z która nie widzieli się przez pół roku . Spóźniała się , myśleli , że nie przyjdzie bo jest zawalona pracą nad albumem . Nagle stanęła przed nimi w czarnej spódniczce , białym crop topie i białych wysokich koturnach . Była śliczna a na twarzy miała ten sam uśmiech co zawsze .
- Cześć wam ! Ale tęskniłam !- wszyscy we czwórkę mocno się przytulili
- Laura jak dobrze cię widzieć ! Opowiadaj co tam u ciebie ? – usiedli przy stoliku a Raini od razu zapytała nasza brunetkę
- Wszystko dobrze nawet w jak najlepszym porządku . Kończę prace nad albumem i mam wakacje – wszyscy się zaśmiali na entuzjazm dziewczyny – A co u was ? – wszyscy jej dopowiedzieli po czym zamówili sobie swoje napoje i przekąski . Rozmawiali długo bo ponad dwie godziny nagle telefon Laur się rozdzwonił
* Rozmowa telefoniczna*
Van : Sis co powiesz na imprezkę u ciebie ?
Laur- Hej Van ciebie też miło słyszeć u mnie wszystko okej a dlaczego pytasz?- po drugie słuchawce rozniósł się śmiech- I dlaczego u mnie co ?
V:Wiesz ty nie masz chłopaka a zabawa ci się przyda !
L; A ty  masz męża i co mnie to obchodzi
V; No weź ja już wszystkich zaprosiłam
L: UGH ! Nie wierzę ale dobra niech ci będzie kiedy ?
V; W sobotę o 20 ! PA kocham cię !
Laura miała poinformować przyjaciół o imprezie i oczywiście ich zaprosić ale ją uprzedzili
- Tak wiemy jest impreza u ciebie Vanessa przysłała wiadomość – powiedział Ross
- Ta cieszę się , że mi powiedziała – wszyscy wybuchli śmiechem i kontynuowali spotkanie .
Bawili się świetnie w swoim towarzystwie dokładnie jak na palnie A&A .Wspominali Kiedy to Ross z Calem udawali , że są parą  . Jak Laura i Rai wbiegały do garderoby gdzie chłopaki grali w grę a one biegały i  krzyczały a potem spokojnie wychodziły . Wszystkie zabawne i wzruszające chwile . Rozmawiali jeszcze chwilę i żegnając się rozeszli się w swoje strony .
*Sobota impreza*
Impreza trwała w najlepsze ale nikt ale to nikt nie widział Laury . Vanessa wyjaśniła , że ma teraz wywiad i przyjdzie niedługo . R5 bawiło się świetnie może nie za bardzo Ross . Nie przyszedł z dziewczyną bo jej nie miał . Zastanawiał się nad jedną małą rzeczą , przemyślał wszystkie za i przeciw . Nagle do domu weszła Laura wyła ubrana w to
********


Wyglądała zjawiskowo może na własną imprezę przyszła spóźniona ale co tam ! Przywitała się z gośćmi i podeszła do Rossa . Przywitali się przytulaniem .
- Jak się bawisz co ? – zagadała dając mu kuksańca w bok wywołując u niego uśmiech
- Nawet dobrze , impreza super szkoda , że się spóźniłaś na karaoke . Cal śpiewał ulepimy dziś bałwana -  oboje wybuchli śmiechem co zauważyła Rydel tańcząca ze swoim mężem – Ellem .
- Kurde i jeszcze pewnie tańczył co ? –chłopak z rozbawieniem pokiwał głową na tak – ile przegapiłam – udała zmartwioną na chwilę nastała cisza którą przerwał Ross
- Zatańczysz
Przetańczyli całą imprezę no prócz momentów gdy Laura kłóciła się z perkusistą R5 . Spokojnie nie kłócili się naprawdę , droczyli się o to kto z nich ma większe mięśnie . ( przypomniała im się sytuacja z A&A jak Laur niosła tort ) Wygrała brunetka no kto się tego spodziewał ? Mało tego Mia dziewczyna Rylanda porwała do tańca gospodynię wieczoru . A nasz Rossy tańczył z własnym bratem co wyglądało przekomicznie . Zapomniałabym , Raura umówiła się na randkę . Są przyjaciółmi od 9 lat  , nie pracują razem czemu by nie spróbować . Mieli spotkać się jutro na lunchu . Cieszyli się , że spróbują tym bardziej , że nie mieli nigdy takiej okazji . Zawsze czuli do siebie coś więcej niż przyjaźń ale niewspominani o tym by nie robić dramy .
*Cztery miesiące później *
Ross i Laura od prawie trzech miesięcy są razem . Pierwsza randka udała im się więc postanowili umówić się na jeszcze jedną . Z tego wszystkiego  pierwszy raz pocałowali się po za planem i to jeszcze w najromantyczniejszej chwili bo podczas deszczu . No może drugi raz pierwszy był na planie A&A w trakcie kręcenia 3 sezonu serialu .
Laura i Ross poszli do garderoby dziewczyny aby odpocząć Raini i Calum mieli do nich dołączyć później . Rzucili się na kanapę ze śmiechem po ostatniej scenie . Usiedli blisko siebie bo dla nich nie istniała przestrzeń osobista tak uważała reszta ekipy .
- Zapomniałaś roli – zaśmiał się blondyn - Ta scena powinna być w serialu ochroniarz mówi ci ,, Laura powinnaś teraz powiedzieć , że bawimy się w chowanego ‘’ Hhahaha-
- Zgadzam się to było śmieszne – przybili sobie piątki i wygodnie rozsiedli się na kanapie . Nagle odwrócili w tym samym czasie głowy przez co ich twarze były bardzo blisko siebie . Spojrzeli sobie w oczy , przez chwilę nie wiedzieli co zrobić . Ross wykorzystał okazję i pocałował pierwszy raz naprawdę . Laura oddała pocałunek mimo , że nie chciała niszczyć ich relacji , ich przyjaźni . Brunetka położyła dłoń na policzku chłopaka a on pogłębił całusa . Całowali się niedużej niż 5 minut gdy usłyszeli śmiech przyjaciół . Odsunęli się od siebie w momencie gdy drzwi się uchyliły .
- No to co idziemy coś zjeść ?- zagadał Raini
Zapomnieli o tej sytuacji , nikomu nic nie powiedzieli . Wracając do teraźniejszości Laura razem z Van ( i jej mężem ) , Rai ( i jej chłopakiem )  i R5 byli na plaży . Dziewczyny opalały się w słońcu za to chłopacy surfowali . Rydel była szczęśliwa , ze Ross spotyka się z Laur , zawsze były przyjaciółkami dlatego blondynka wiedziała , że brunetka nie skrzywdzi Rossa , nie potrafiłaby .
Kolejne miesiące mijały beztrosko Ross i Laura zakochani w sobie po uszy spędzali ze sobą czas .Miesiąc temu nadszedł czas rozłąki , oboje ruszali w swoje trasy . Mieli się odwiedzać cóż ciężko bo co dzień dawali koncerty w miejscach oddalonych od siebie o tysiące kilometrów . Bali się , że ich związek nie przetrwa choć są razem ponad rok . Postanowili się spotkać w Polsce , gdzie R5 dawało koncert . Laura stała za kulisami z dziewczynami chłopaków . Świetnie się czuła w ich towarzystwie , bardzo się lubiły .
Następnego dnia raura spacerowała po Polskim parku , trzymając się za ręce . Mieli nadzieję , że nie spotkają fanek które powiedzą wszystkim , że są razem . Przez ponad rok udało im się mieć to w tajemnicy nie chcieli aby wszyscy robili aferę . Ross stanął ze swoją dziewczyną twarzą w twarz uśmiechając się szeroko , w parku nikogo nie było więc lekko musnął usta brunetki . Niestety mylił się bo po chwili podbiegła fanka która powiedziała ( po angielsku )
- Ty jesteś Ross Lynch , masz dziewczynę ? –była zdziwiona bo każdy mówił , że jest singlem . Laura miała odwróconą głowę nie chciała aby ktoś widział kim jest – Ty jesteś Laura Marano !! Wy jesteście parą OMG
- Proszę nie mów nikomu , nie chcemy aby ktokolwiek o nas wiedział wtedy nie mielibyśmy spokoju-poprosiła Laur
- Jasne , obiecuję nikomu nic nie mówić ale mogę zrobić sobie z wami zdjęcie ? – zauważyła ich zmieszane miny – Nie opublikuję go
Ta fanka jak obiecała nie wydała ich sekretu . Była ona w przeszłości fanką Raury więc cieszyła się jak dziecko .
*2 lata później święta w Littleton  *
Laura Spędziła te święta razem z Lynchami w ich rodzinnym domu . Nadal była z Rossem , była w nim zakochana tak jak kiedyś gdy pracowali na serialem .Obecnie ona razem z Rydel i Mią próbowały przewrócić Ellingtona na śnieg . Dziwne , że trzy dziewczyny nie dają rady jednemu chłopakowi . Ross stał w kuchni razem z tatą i patrzył na bawiące się rodzeństwo na zewnątrz .Myślał nad czymś już od dłuższego czasu a bał się . Postanowił skorzystać z okazji iż jest sam na sam z ojcem i zapytać go o  coś co od dawna zaprzątało mu głowę . Zawsze się go radził gdy nie wiedział co ma zrobić .
- Tato mam do ciebie bardzo ważne pytanie – oznajmił nadal patrząc się na widok za oknem
-Mów synu przez cały czas jesteś jakiś nieobecny – posłał mu serdeczny uśmiech pijąc kawę
- Długo nad tym myślałem – podrapał się lekko w kark myśląc czy dobrze robi mówiąc to – Chcę się oświadczyć Laur ale boję się
- Synu czego się boisz ? – zaśmiał się pan Lynch
- Może Laura nie chce się ze mną związać , to trudna decyzja a ja nie chcę przeżywać tego gdy powie mi nie . Nie wiem co ona czuję – przerwał mu jego ojciec którego myśli syna bawiły
- Laura to porządna dziewczyna Ross . Pamiętasz jak cię pocieszała gdy inna kobieta złamała ci serce ? Znacie i jesteście przyjaciółmi od 12 lat a parą od ponad 3 . Ona nigdy by cię nie skrzywdziła a gdyby nie czuła tego samego co ty to by z tobą dawno nie była . Kochany ja wiem , ze ona kocha cię równie mocno co ty ją . Choć masz rację nie wiadomo czy powie tak ale radze ci spróbować w imię miłości – poklepał go po ramieniu
- Dziękuję tato – uśmiechnął się  wyszedł do reszty . Do Marka doszła jego żona i oboje z uśmiechami na twarzach wpatrywali się w swoje dzieci . Ross skoczył na dziewczyny i Ella przez co wszyscy upadli na śnieg .
* Trzy godziny później *
Laura siedziała po turecku z Lynchami w salonie . Ross gdzieś podszedł a ona zajęła się rozmowa na temat imprezy sylwestrowej . Blondyn wrócił jak się okazało z kuchni położył głowę na jej nogach i oglądał jakiś film . Dziewczyna nie odrywając  się od rozmowy z dziewczynami  bawiła się włosami chłopaka . Ross powiedział aby Laura nachyliła się do niego bo musi jej coś powiedzieć choć tak naprawdę wykiwał ja i skradł jej całusa . Państwo Lynch widzieli zaistniałą sytuację , ich synek był po uszy zakochany co widać była na kilometr . Wieczorem blondasek zabrał Laur na spacer po jego mieście . Spacerowali w świetle latarni a z nieba padał biały puch .
*Walentynki*
Ross przygotował dla Laury romantyczną kolację u siebie w domu . Po kilku minutach brunetka zapukała do drzwi chłopaka . Otworzył jej z szerokim uśmiechem i zaprosił do środka .
Kolację zjedli w bardzo miłej atmosferze Laur dała mu naszyjnik z R5 a z drugiej strony pisało Raura co było słodkie bo ona miała podobny . Ona dał jej bukiet czerwonych róż i misia ale to nie był koniec niespodzianki .Nagle zostawił Laurę samą i poszedł do innego pokoju . Po chwili wrócił z czerwonym pudełeczkiem w ręku . Uklęknął przed nią i zapytał
- Laura Marie Marano czy zgodzisz się zostać moją żoną ? – dziewczyna uklęknęła wzruszona przed nim i delikatnie go pocałowała po czym spojrzała w jego czekoladowe oczy
- Tak – założył jej pierścionek dokładnie taki sam jaki Austin dał Ally w finale ostatniego sezonu . Zatrzymał go czyżby wiedział , że da go Laurze ?
*Ponad rok później *
Raura pobrała się z czego wszyscy byli szczęśliwi . Teraz stoją w studiu Dzień Dobry LA ! Mają tu zaśpiewać duet przy którym będzie grać R5 . Zespół chciał aby się ujawnili więc po występie będą mieć wywiad .
Piosenka dobiegła końca a studiu rozbrzmiały brawa . Raura usiadła na fotelach naprzeciwko dziennikarki .
- Wspaniały występ ! Nigdy nie spodziewałam się , ze zaśpiewacie razem – mówiła z uśmiechem na ustach – Mówiliście , że macie nam coś ważnego do powiedzenia zamieniamy się w słuch –Ross zabrał głos
- Tak właśnie – przeczesał dłonią włosy – Zawsze mówiłem , że chcę ukrywać się ze swoim związkiem ale teraz aby nie oszukiwać fanów powiem prawdę . – W studiu zapanowała grobowa cisza , blondyn speszył się ale jego zona złapała go za rękę – Ja i Laura od pół roku jesteśmy małżeństwem
- Wow … -powiedziała zaskoczona prezenterka – Gratulujemy ! Ale jak długo jesteście razem ?
- Ponad 4 lata , wspaniałe cztery lata –dodała brunetka . Zadano im parę pytań odnośnie ich związku takich jak,, pokażcie swoje obrączki’’ czy ,, jak udało wam się tak długo ukrywać ‘’ potem pytała już osobno każdego z nich
- Ross mówiłeś , że chciałeś mieć tatuaże , zrobiłeś już jakiś ?

- Tak jeden mam tutaj na ramieniu to gitara z logiem naszego zespołu – uśmiechnął się  szeroko – I jeden taki sam jak ma Laura na nadgarstku – ukazał go . Kto by pomyślał , że będzie to napis Raura Forever 

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Epilog


Wiem krótki ale śpieszę się więc przepraszam , mam nadzieję , że się spodoba .A ja biorę laptop i w samochodzie będę pisać one - shot a juz we wrześniu prolog no chyba , że chcecie przedsamka kolejnego opowiadania teraz piszcie :) .
Rozdział dedukuję wam wszystkim jesteście najlepsi i wspaniali <3
Uwielbiam was !!!










Laura i Ross mają trójkę wspaniałych dzieci najstarszy syn Tom ma 29 lat , córka Maia 26 lat a najmłodszy syn Luke 24 . Tom pracuję i ma żonę oraz dzieci – Dove i Ryana . Ich jedyna córeczka , oczko w głowie tatusia Maia  od dwóch lat  jest mężatką , mieszka obecnie w Miami i ma rocznego synka Damiano   . Luke ma dziewczynę i mieszka w Los Angeles nie daleko rodziców  . Rydel i Ellington mają dwójkę dzieci , bliźniaki , chłopczyk i dziewczynka – Sarah i Robert . Rocky i Alexa mają dwóch synów Marka i Jacka .Rik i Sav doczekali się dwóch dziewczynek – Lori i Taylor oraz chłopca Daniela . Van i Chris mają syna który jest znanym i cenionym prawnikiem ma na imię Calum . Raura nasza ulubiona para cieszą się swoimi dziećmi i wnukami , całą rodziną . Wszyscy spędzają święta razem w miłej atmosferze wspominając dawne czasy . Laura i Ross co roku wyjeżdżają do Włoch aby spędzić tam rocznicę ślubu . Przeżyli ze sobą wiele wspaniałych chwil które już na zawsze pozostaną w ich pamięci . Ich sekret szczęścia to ich wzajemna nie kończąca się miłość .Ich drogi się zeszyły przez przypadek i od teraz są wspólne a ich miłość jest potężna jak nic na świecie . to w jakich okolicznościach się poznali i wzięli ślub nadal jest tajemnicą . To takie niewiarygodne , że los złączył ich niby przez przypadek . Teraz to nie ważne co była na początku oni żyją teraźniejszością w spokoju . Mają rodzinę , dom , pieniądze ale najważniejsze miłość która pozostanie z nimi na zawsze .

Rozdział XXIV

Laura i Ross dwa miesiące temu wrócili do domu . Taka podróż poślubna bardzo im się podobała nawet chcieli by wrócić do Włoch . Po powrocie wrócili do codziennego życia Ross do pracy a Laur siedziała w domu lub wychodziła gdzieś z dziewczynami na miasto . Ostatnio miała bardo dobry humor bo jej siostra na stałe przeprowadziła się do LA . Wracając do teraźniejszości Blondyn właśnie wrócił do swojego domu wszedł w głąb ale nie zauważył żony
- Laura jesteś ? – krzyknął ale odpowiedziała mu cisza . Pomyślał , że pewnie wyszła z dziewczynami na zakupy więc poszedł się przebrać i w sypialni oglądał mecz . Dziewczyna wróciła dopiero godzinę później . Była czymś lekko wystraszona co zauważył jej mąż . Podszedł do niej i lekko przytul-Cos się stało ? – zapytał
- Nic – uśmiechnęła się chłopaka to przekonało ale to nie był szczere . Obawiała się czegoś , tylko czego ?
*Noc *
Laura i Ross leżą w łóżku , blondasek przegląda pocztę a Laura czyta książkę właściwie myśli wpatrując się w nią .  W końcu zauważył zawieszenie swojej żony więc się odezwał
- Kochanie od 15 minut czytasz tą samą stronę mam się martwić ?- zażartował ale jej nie było do śmiechu . Widząc jej minę powiedział- Powiedz mi o co chodzi bo zaczynam się denerwować – postanowiła mu powiedzieć
- Wieeesz … - przerwała aby spojrzeć mu z w oczy nagle podskoczyła i usiadła na łóżku . – Obiecaj mi , że nie będziesz na mnie zły ani nic
- Obiecuję ci – powiedział łapiąc ją za dłoń i dodając jej otuchy
- Więc … tak jakoś… no wiesz…kiedyś…toni ma sensu…ale jak by to ci…- przerwał jej nie mógł dłużej tego słuchać
- Powiesz mi czy nie ?- zdenerwował się wiedział , że to coś poważnego
- Wiesz .. no dobra powiem ! Byłam dzisiaj u lekarza
- Co nic ci nie jest ? Jesteś chora ?
- Nie przerywaj ! Ja się tu zmotywowałam a ty mi przeszkadzasz -  musiała na niego na wrzeszczeć ten tylko podniósł ręce w geście poddania się – No i byłam . Dowiedziałam się czegoś – w tej chwili lekko się zawahała – Jestem w ciąży ! –wyrzuciła to  z siebie , wreszcie . Kątem oka zauważyła jak Ross otwiera lekko buzię
- Z kim ? – zapytał a dziewczyna bezwładnie opadła na łóżko
- Z kosmitą !- prawie w to uwierzył kiedy wyprostowała całą sytuację – Z Tobą kretynie ! Będziesz tatusiem !
- A kto będzie mamusią ?- nie no zeszła z łóżka i kierowała się do drzwi kiedy ktoś złapał ją od tyłu i mocno się w nią wtulił .
- No przecież żartowałem !- zaśmiał się cicho – Boże jaki ja jestem szczęśliwy ! – zaczął ją kręcić dookoła dopóki nie kazała mu przestać . Pocałował ją delikatnie po czym uśmiechnął się szeroko – Będę tatusiem ! Nie no zadzwonię i powiem to Rikowi zakład , że zemdleje
- Nie Ross lepiej będzie gdy powiemy im wszystkim wspólnie w tej samej chwili – pokiwał głową i złączył ich usta w kolejnym czułym pocałunku .
* Dwa dni później , kolacja u Raury *
Wszyscy siedzieli i rozkoszowali się przyrządzoną przez Laurę laznią .Riker i Chris rozmawiali z rodzicami gospodarzów . Sav, Van ,Rydel i Lexi plotkowały o nowym sklepie w centrum . Bliźniaki siedziały i rozmawiały z Laurą na temat tego czy żelki szkodzą , za to Ross uśmiechał się jak jakiś głupi . No bo co , siedzi sobie facet wokół rodzina która nie zwraca na niego uwagi a on uśmiecha się jakby zobaczył kreskówkę .W końcu nie wytrzymał i powiedział głośno żeby każdy go usłyszał
- Mamy wam coś ważnego do powiedzenia – wszyscy zamilkli a on złapał Laur za rękę – Jestem w ciąży ! Znaczy jesteśmy ! UGh! – na szczęście żona mu przerwała
- Jestem w ciąży – wszyscy im gratulowali i byli naprawdę szczęśliwi .
- Który miesiąc ? – zapytała uśmiechnięta Rydel
- Początek trzeciego

Wszyscy z uśmiechami na twarzach rozmawiali na temat dziecka . Dziewczyny ale bez Laury wybierały imię dla dziewczynki za to chłopcy ( bez Rossa ) dla chłopaka , jedyne imiona jakie przyszły im na myśl to były ich imiona . Obecnie spierali się przy Rockym a Chrisie . Natomiast nasza Raura rozmawiała z rodzicami . Postanowili ,że płeć dziecka będzie dla niech niespodzianką . Gdy para została sama w domu leżeli sobie na kanapie w salonie patrząc w płomyki ognia w kominku . Ross położył rękę na brzuchu i położył głowę na ramieniu Laury . Siedzieli w ciszy nie mieli zamiaru zaczynać rozmowy . Było im dobrze mieli siebie niedługo na świecie pojawi się ich dziecko , czego chcieć więcej ? Może w przyszłości pojawią się kłótnie ,może w ich związku nie zawsze będzie różowo ale ich miłość przezwycięży wszystko . Wierzą w to tak bardo , że na pewno tak będzie . Nie spodziewali się , że los w takich okolicznościach ześle im bezgraniczną miłość .







Już dziś popołudniu pojawi się epilog a ja wieczorem wyjeżdżam ale spokojnie jutro wstawię one-shot . Wybrałam już temat na nastepne opowiadanie na tym blogu
 Raura historia dwójki ludzi księżniczka i gwiazda 

piątek, 7 sierpnia 2015

XXIII

Jeszcze jeden rozdział i kończę to opowiadanie . Za trzy dni wyjeżdżam więc do 10 sierpnia dodam rozdział i epilog . Nie martwcie się we wrześniu zacznę nowe opowiadanie :) Mam do was prośbę napiszcie jakie chcecie tu macie moje pomysły
-Raura w przyszłości
-Raura historia dwójki ludzi księżniczka i gwiazda 
- Raura opowieść o rywalizacji , nienawiści i głębokiej miłości 
Wybierzcie jeden ja bardzo chętnie napisze o reszcie one shoty które wstawię jeszcze w tym miesiącu . Co do rozdziału wiem beznadziejny ale nie miałam na niego pomysłu . Ale już zabrałam się za kolejny . Pozdrawiam !!


Laura i Ross  siedzieli w samolocie który leciał do Włoch . Na lotnisku , dwie godziny wcześniej wszyscy się z nimi żegnali . Najdłużej bliźniacy z brunetką co nie za bardzo podobało się blondaskowi. No w sumie racja , dwóch facetów od 10 minut tuli twoją żonę . Wracając do nich Laura siedziała i czytała książkę za to chłopak próbował znaleźć jakiś film bo mu się okropnie nudziło . Doszedł do filmu na którego tytuł się uśmiechnął co zwróciło uwagę dziewczyny . Fifty shades of grey , poruszył zabawnie brwiami i walił Laurę w bok ramieniem .
- Serio ? –pokiwał głową na tak – Nie radze ci za nami siedzi 5 letnie dziecko które zagląda tu cały czas – posmutniał na te słowa – Obejrzyj sobie Kubusia Puchatka
Kto by pomyślał , że 23- letni chłopak będzie z takim zainteresowaniem oglądał bajkę dla dzieci . No cóż życia cały czas nas zaskakuje .
Dojechali do hotelu . Ich apartament był wielki z pięknym widokiem na morze . Pierwsze co zrobiła Laura to rzuciła się twarzą na łóżko które było bardzo wygodne . Ross zaś rzucił się obok co sprawiło , że Laur podskoczyła do góry .
- Nic mi się nie chce – powiedział Ross – nie zdążyłem do końca obejrzeć Kubusia czuję się z tym źle – dziewczyna nic nie powiedziała tylko zabierając swoje rzeczy z czerwonej walizki udała się do łazienki , odświeżyć się po długim locie .
* dwa tygodnie później*
Nasza Raura zwiedziła połowę Włoch  świetni się przy tym bawiąc . Codziennie chodzili na spacery i na plaże , tak po prostu z nudów . Obecnie Ross siedział na tarasie pijąc kawę a ubrany był jedynie w różowe bokserki i czarne jeansy . Laura jeszcze smacznie spała , nie miał serca jej budzić . Dzisiaj mieli rozmawiać przez kamerkę z przyjaciółmi . Ross połączył się z nimi i od razu przywitał .
- Cześć wam jak dawno was nie widziałem ! –uśmiechnął się szeroko
- hej jak tam – wszyscy oprócz brunetów się przywitali
- Dobrze a u was ?- zagadał
- Wszystko jak w najlepszym porządku , gdzie Laura ? – zapytała Rydel
- Śpi nie miałem serca jej budzić – przerwał mu Rocky
- Ta na pewno śpi – zaśmiał się kpiąco
- Przyznaj się , że cos jej zrobiłeś , my i tak dowiemy się prawdy ! Zabiłeś ją albo oddałeś kosmitą !- dokończył za niego Ell
- Spokojnie zluzujcie majty – przewrócił lekko oczami po czym kontynuował – śpi i na 100 procent żyję ! – ci tylko prychnęli i nie odezwali się dalej ani słowem .Rozmawiali tak z pół godziny gdy Laura postanowiła wstać . Ubrała na siebie wczorajszą koszulę Rossa w kratę i ruszyła na taras. Usiadła blondynowi na kolana i cmoknęła go w policzek . Wyglądała tak niewinnie , lekko poczochrana i zaspana .
- Laura !!- krzyknęli bruneci
- Cześć wam ! – uśmiechnęła się do ich lekko – Sav ślicznie ci w czerwonym ! –pochwaliła przyjaciółkę która miała na sobie sukienkę . – Coś przegapiłam ?
- Nic oprócz tego , że nasze kochane bliźniaki posądzały Rossa , że sprzedał cię kosmitą – powiedziała z udawanym przejęciem Lexi .
- No wiecie co ? – oburzyła się Laur – Przerabialiśmy to kosmici nie najechali na naszą planetę i nie wejdą do was przez kibel !
- Tobie też to wmawiali ?- zapytała zaskoczona Van na co jej siostra odpowiedziała skinieniem głowy .
Rozmawiali tak jeszcze z godzinę a potem pożegnali się . Obecnie spacerowali po plaży trzymając się za ręce . Szli w ciszy ale takiej naprawdę przyjemnej . Przechadzali się jeszcze trochę po mieście ale już nie w ciszy bo chłopak cały czas powtarzał , że ją kocha  jakby mu się płyta zacięła . Gdy znaleźli się w pokoju i Laura weszła do toalety stał przed drzwiami i to powtarzał . Brunetka mu nie odpowiadała bo jej się nie chciało ale też strasznie irytowało ją zachowanie męża . Wyszła na taras przyszedł za nią i przytulił ją od tyłu . Przekręciła się tak aby stanąć z nim twarzą  w twarz .
- Kocham cię – powiedział z uśmiechem na ustach
-Ach tak ?- postanowiła się z nim trochę podroczyć – Udowodnij to i wykrzycz to całemu światu !- przybliżył się do jej ucha i szepnął
- Kocham cię
- Dlaczego szepczesz mi na ucho? – zdenerwowała się lekko czyżby nie chciał wykrzyczeć tego innym

- Bo to ty jesteś moim całym światem – powiedział to tak słodko . Laura się wzruszyła i pocałowała go delikatnie co on z wyraźnym zadowoleniem odwzajemnił .  Niedługo mieli wracać do domu do teraźniejszości . Ross do pracy a Laur ,ona będzie się nudzić . To nie wiarygodne , że wszystko jest takie idealne ale jednak  prawdziwe . Kocham cię to może nie jest oryginalne ani zbytnio romantyczne ale ilekroć się to usłyszy nasze serce bije mocniej a my jesteśmy szczęśliwi wiedząc , że mamy kogoś na komu nam zależy .

środa, 5 sierpnia 2015

One Shot

Nie mam weny pisać dziś cokolwiek więc wrzucam one shota który ma dwa lata ! :) Nie wiem czy się udał bo byłam wtedy młoda i nie umiałam pisac zresztą teraz też nie umiem . Miłego czytania ! troszkę poprawiłam ;D





 Laura Marano to śliczna brązowo włosa , 17-letnia dziewczyna . Brunetka jest miłą , zabawną istota o nieskazitelnej urodzie . Kocha rocka ta muzyka jest dla niej idealna pod każdym względem . Wracając do naszej dziewczynki  mieszka ona z rodzicami w Los Angeles . Ubiera się ona zwyczajnie nie lubi wyglądać jak dziewczyny ze szkoły . Nigdy nie wiadomo czy są ubrane czy nie , ona jako jedyna ubierała się normalnie . Nie miała przyjaciół już wam wyjaśniam . W wieku 6 lat do domu naprzeciwko wprowadził się o rok starszy blondyn razem z rodzicami . Od razu się zaprzyjaźnili . Codziennie spędzali ze sobą czas , bawiąc się przy tym doskonale . Zbudowali nawet domek na drzewie gdzie jako dorośli mieli razem zamieszkać . Do 14 roku życia byli nie rozłączni , właśnie byli . Pokłócili się bo byli o siebie zazdrośni od tamtej sytuacji nie zamienili ani słowa . Ten blondyn to 18 –letni Ross Lynch , wokalista i gitarzysta szkolnego zespołu rockowego . Mieszkają obok siebie mijają się gdy wracają i wychodzą do szkoły a nawet na siebie nie spojrzą . Wracając do Rossa zmienił się wydoroślał i stał się największym przystojniakiem w szkole . Laura też się zmieniła stała się kobieta o którą każdy chłopak z jednym wyjątkiem ( wiecie o kogo chodzi) zabiegał . A ona nic czasem nawet chciała spotkać się z jednym kolesiem ale jej serce od paru lat należało do kogoś innego . Gdy miała 12 lat wybrała się z blondaskiem na spacer po plaży , szli trzymając się za ręce to wtedy było dla nich na porządku dziennym . W pewnym momencie  nie wiedzą do tej chwili jak to się stało pocałowali się . Był o ich pierwszy pocałunek w życiu , wtedy też Laura się w nim zakochała . Nadal darzyła go uczuciem choć sama chciała wymazać go z pamięci . Nie był dla niej , mógł mieć każdą na pewno nie wybrał by jej , codziennie to sobie powtarzała w lustrze . Przechodząc korytarzem , mijając kapele widziała jak masa lasek kreci się wokół niego a jemu to nie przeszkadza wręcz przeciwnie odpowiada . Niedługo miał się odbyć bal maturalny dla najstarszych klas liceum także dla Rossa . Podobno zaprosił jakąś dziewczynę ale nikt nie wiedział kogo .
Laura jak co dzień wstała wcześnie rano aby przygotować się do szkoły . Był piątek więc ulubiony dzień Laur mało lekcji i ostatni raz do szkoły , przynajmniej w tym tygodniu . Ubrała się w czerwoną koszulę w kratę , czarne przedarte spodnie i czerwone trampki . Włosy rozpuściła i pomalowała oczy tuszem a usta potraktowała malinowym błyszczykiem . Gotowa zeszła na dół wcześniej zgarniając torbę z książkami . Na śniadanie zjadła kanapkę z serem i wypiła kubek kawy z mlekiem . Wyszła z domu żegnając się z rodzicami , on też wyszedł . Dotarła do szkoły równo z dzwonkiem więc szybko udała się do sali muzycznej .
Długa przerwa , siedziała sama przy wielkim stole na stołówce . Piła swój sok i pisała ze swoim kuzynem . Co chwila wybuchała śmiechem lub wzruszała się na widok tekstu w jej komórce . Dziwiło to wszystkim no bo jak ona ta odosobniona dziewczyna pisze z kimś smsy i jeszcze uśmiecha się do ekranu jakby ktoś wyznał jej , że podaruje jej szczeniaka . Ross też to zauważył zdziwił się ale co miał zrobić dalej kontynuował rozmowę z kumplami . Przerwa się skończyła i każdy udał się na lekcję . Laura szła pustym korytarzem aż przez przypadek wpadła na blondyna .
- Sorry – powiedziała cicho i już chciała go wyminąć lecz zatrzymał ją głos chłopaka
- Chciałem cię zaprosić na nasz koncert na plaży dziś wieczorem – zaprosił prawię całą szkołę dlaczego zaprosił też ją ?- To co wpadniesz – jego twarz nie wyrażała żadnych emocji tak samo jak głos który mówił jak chcesz to przyjdź jak nie to nie i tak to nic nie zmieni
- Jeszcze zobaczę dzięki za zaproszenie – wyminęła go a na jej twarzy zagościł uśmiech którego nie zauważył

Rodzice dziewczyny pozwolili iść jej na koncert bo sami i tak mieli plany na wieczór . Mimo iż relacja Raury się zmieniła ich rodzice i tak pozostali w przyjacielskich stosunkach , a dziś szli do restauracji i teatru . Wrócić mieli dopiero po północy . Laura szykowała się na koncert , włosy związała w niedbałego koka , oczy podkreśliła czarnym tuszem  a na usta nałożyła zapomniany przez siebie truskawkowy błyszczyk od swojego pierwszego pocałunku nigdy go nie użyła . A ubrała się w to
********

Doszła na plaże gdzie rozłożona była scena . Było dużo ludzi naprawdę dużo . Stanęła sobie po środku tłumu , po chwili wszedł zespół . Spojrzenie Rossa i Laury się skrzyżowały przez co brunetka spuściła wzrok a blondyn uśmiechnął się szeroko . Zaczęli grać a Laura jakoż , że lubiła rocka zaczęła skakać i śpiewać z nimi słowa piosenek . Poniosła się totalnie tej muzyce szczególnie wtedy gdy Ross śpiewał dla niej , przynajmniej tak jej się wydawało .  Koncert się skończył dość  późno bo o 22 a zaczął się o 17.30 . Laura powoli szła po piasku w stronę domu . Doszła do miejsca gdzie 5 lat temu pierwszy raz się całowała  , przystanęła . Nagle ktoś złapał ją za nadgarstek i przyciągnął do siebie . Stała twarzą w twarz z blondynem . Nic nie powiedział tylko ją pocałował a ona co zrobiła odepchnęła go , wcale nie żartuje oddała pocałunek .  To nie było tak samo jak parę lat temu teraz było lepiej . Oddali się sobie cali choć nawet nie zamienili słowa . Gdy zabrakło im powietrza oderwali się od siebie , Laura wyrwała się z jego uścisku i po prostu odeszła .
Od tamtej nocy minął tydzień a jutro miał być bal . Laura została zaproszona przez liścik . Zaprosił ją jakiś Shor mimo iż go nie znała postanowiła iść . Mieli się spotkać na balu  i zatańczyć wolny taniec .
Następny dzień . Wieczór , czas balu . Stała prze drzwiami do Sali gimnastycznej gdzie trwała impreza . Ubrana była w śliczna sukienkę
****

Zabrzmiała wolna piosenka weszła na salę i stanęła obok stołu z przekąskami . Miała go poznać po tym , że powie do niej jej drugie imię .
Poczuła oddech na szyi i przyjemny dreszcz .
- Marie – to był on , nie widział go ale szła z nim w stronę parkietu .
Odwrócił się w jej stronę a ona zamarła . To był Ross , który głupio się do niej uśmiechał .
- Nie spodziewałaś się mnie prawda ? – pokiwała głową – No to mi się udało
- Co ci się udało , po co mnie tu ściągnąłeś ?- była zła ale w głębi cieszyła się , że zaprosił ją na bal
- Musze ci coś powiedzieć
- No to mów ! – rozkazała ale nie spodziewała się takiego obrotu spraw . Blondasek wpił się w jej usta z taką zachłannością jak nigdy . Oddała pocałunek . Oderwali się od siebie i oparli się o swoje czoła .
- Kocham cię – powiedział Ross
- A ja ciebie – odpowiedziała i na chwilę musnęła jego usta na co się wyszczerzył
- Wciąż używasz tego samego błyszczyku co wtedy gdy miałaś 12 lat
- Pamiętasz ?- zaskoczył ją tymi słowami to było dawno
-Jak mógłbym zapomnieć najwspanialszy moment w moim życiu ? – nie odpowiedziała tylko pocałowała go po raz kolejny tego wieczoru .

wtorek, 4 sierpnia 2015

Rozdział XXII

Nie jestem pewna czy mi się udał dodałam końcówkę i jest trochę + 18 ale tylko troszkę :)  Rozdział dedykuję swoim wszystkim , wspaniałym czytelniczką i żółwiowi Jools ;D Zapraszam na rozdział !! 



Laura tańczyła razem z Rossem kolejnego wolnego tej nocy / ranka .  Dochodziła czwarta rano a wszyscy świetnie się bawili . Parę osób już wyszło ale nadal impreza trwała w najlepsze . Para młoda okazywała sobie czułości poprzez pocałunki przy wszystkich . Rydel bawiło ich zachowanie i to jak dobrymi są ,,aktorami’’ , co więcej powiedziała całemu rodzeństwu i Vanessie , że udają . Tylko Rocky i Ellington  w to nie uwierzyli bo widzieli co działo się wtedy nad jeziorem ale zachowali to dla siebie . Dwie godziny później para młoda była już pod domem . Ross bez skutecznie szukał kluczy na szczęście  Laura miała druga parę ,  weszli zmęczeni do domu , dziewczyna od razu pognała do łazienki zmyć makijaż i przebrać się w piżamkę . Ross natomiast ruszył do kuchni , wyjął wino i napił się łyka . Wpatrywał się przed siebie , jutro wyjeżdżają na miesiąc do Włoch . Przypomniało mu się , że miał zamiar powiedzieć Laurze co czuję . Odstawił szklane naczynie ( nie wiem skąd to mi się wzięło – od aut.) i szybkim krokiem udał się do sypialni . Zobaczył , ze dziewczyna nie wyszła jeszcze łazienki co zdradziło świecące się światło w pomieszczeniu  . Zdjął marynarkę i usiadł na łóżku , myślał nad tym aby się wycofać . Drzwi się otworzyły stała w nich Laura w piżamie i szlafroku , była jeszcze piękniejsza może dla tego ,że była naturalna bez żadnego grama makijażu . Wstał i podszedł do niej bliżej złapał jej dłonie i spojrzał prosto w oczy .
- Muszę ci coś powiedzieć coś bardzo ważnego . – mówił powoli jakby bał się , że może go nie zrozumieć – Nie wiem jak ma to powiedzieć – przeczesał ręką włosy – Codziennie gdy się budzę i zasypiam myślę tylko o tobie , w każdej sekundzie swojego życia ! gdy pierwszy raz cię zobaczyłem wiedziałem , że jesteś niezwykłą osobą a z każdym kolejnym dniem zakochiwałem się w tobie –położył lewą dłoń na jej szyi – Aż w końcu zrozumiałem , że jesteś tą jedyną , ta z którą chce spędzić resztę życia .Bez ciebie ono nie ma sensu . Laura kocham cię , kocham cię jak wariat – powiedział cos naprawdę niesamowitego  i czekał na jej reakcję . Ta tylko lekko się uśmiechnęła i przemówiła
- Czuję to samo – na twarzy blondyna zawitał szeroki uśmiech – Zakochałam się w tobie tak nagle ale wiem , że poświecę dla ciebie wszystko . Kocham cię wariacie – blondyn nie czekając dłużej wpił się w usta brunetki . Na początku pocałunki były delikatne lecz po chwili przerodziły się w namiętne . Był to ich najlepszy pocałunek bo był prawdziwy nie taki na pokaz . Zaczęli kierować się w stronę łóżka . Ross zdjął z dziewczyny szlafrok i rzucił na podłogę ta zaczęła rozpinać jego koszulę . Położyli się na łóżku , blondyn zawisł nad dziewczyną nie przerywając czynności . Laura zrzuciła koszulę chłopaka w stronę fotela . Ręce chłopaka błądziły po brzuchu Laur zwinnym ruchem pozbył się bluzeczki przez co dziewczyna została w spodenkach i bieliźnie . Blondyn przerzucił się na usta na szyję dziewczyny . Całował ją wzdłuż do samego dołu . Potem pocałunkami zaczął obdarowywać dekolt i brzuch szatynki przez co cicho pojękiwała . Ona nie była mu dłużna szybko znalazła się nad nim . Zaczęła całować jego umięśnioną klatkę podczas gdy on gładził ją po plecach . Po chwili to blondyn znowu był na górze . Namiętnie całował jej usta , brunetka delikatnie przegryzała jego wargę przez co jeszcze bardziej ją pragnął . Pozbył się jej spodenek tak jak ona jego . Pewnie domyślacie się co było dalej . ( przepraszam ale nie za bardzo idzie mi pisanie tego typu rozdziałów i przepraszam , że przerwałam w takim momencie , wiem jestem okropna )
Parę godzin później do domu włamało się rodzeństwo Rossa ze swoimi partnerami i Van z Chrisem . Rydel chciała im wszystkim pokazać , że wcale nie są razem i tylko udają i to ona zabrała blondynowi klucze  . Rocky i Ell przyszli bardzo niechętnie ale reszta podzielała zdanie Delly . Lepiej było poznać prawdę wcześniej niż potem wyolbrzymiać całą sprawę . Dziewczyny nie mogły na początku w to uwierzyć czy Raura jest aż tak dobrymi aktorami  Schowali się za kanapą w salonie aby mieć dobry widok na jadalnie przez która na pewno będą przechodzić . Tymczasem Laura obudziła się z uśmiechem na ustach . Spała przytulona do blondaska który był w tej chwili taki uroczy i niewinny normalnie jak nie on . Wstała i zobaczyła ,że po całej sypialni walają się ubrania .  Założyła bieliznę i koszulę Rossa którą zapięła prawie pod samą szyję i ruszyła do kuchni . Grupa ,, włamywaczy’’ usłyszała kroki po schodach skuliła się tak aby nic nikt nie zauważył . Przez jadalnię przeszła Laur we wczorajszym ubiorze swojego męża co było dwuznaczne .
- Dobra Rydel mamy dowody . Możemy już iść – Rocky rwał się do wyjścia
- To jeszcze nic nie znaczy – powiedziała cicho blondynka
Laura wróciła nic nieświadoma do jadalni z szklanką wody i gazetą . Usiadła na stole i wczytała się w swoją lekturę . Po chwili na dół zszedł Ross w samych bokserkach na co chłopaki chcieli uciec z domu ale bali się siostry chłopaka . Blondyn podszedł do żony położył ręce na jej talii i pocałował ją na dzień dobry . Rydel była zła ale nadal wierzyła , że udają . Gdy para się od siebie oderwała Ross powiedział
- Wiesz nie , żeby coś ale budzę się a ciebie nie ma to niedopuszczalne ! – brunetka zachichotała – No co ty robisz kobieto ? w tej sekundzie idziemy do sypialni
- Ross nie chce mi się spać – powiedziała Laura
- Czy ktoś powiedział , że będziemy spać pani Lynch ?- uśmiechnął się zawadiacko . Laur oplotła nogi wokół jego pasa a on zaniósł ja po schodach na górę z której dało się usłyszeć jeszcze głośny śmiech brunetki . Wszyscy mężczyźni szybko opuścili dom i i pobiegli do swoich samochodów . Domyślali się co oni tam robią i chcieli jak najszybciej uciec z tego miejsca . Dziewczyny zamknęły drzwi i dołączyły do mężów . Nagle Rocky i Ellington stanęli na baczność i spojrzeli gniewnie
- O nie on tam wykorzystuję naszą Laurusię ! – krzyknął Rocky
- Wolno mu są małżeństwem i wcale jej nie wykorzystuję – wytłumaczyła mu jego żona –  A ty Delly – wskazała na zmieszaną ta sytuacją dziewczynę – Nie wmawiaj nam , że udają bo tak nie jest . Zbyt bardzo przeżyłaś poprzednie jego kłamstwo i to dla tego
- Masz rację widać kochają się i to bardzo jutro wyjeżdżają do Włoch – oznajmiła
- Trzeba cieszyć się ich szczęściem – powiedział Rik – Mam do ciebie żal siostro bo widziałem rzeczy które nie chciałem zobaczyć – skrzywił się z obrzydzenia – No to do jutra na lotnisku !!
Wszyscy się pożegnali i rozjechali w różne części miasta . Rydel dopuściła do siebie myśl , że się myliła i to bardzo . Rocky i Ellington byli źli na siebie , że nie przerwali wtedy Rossowi bo ich Laurusia jest tylko ich . Natomiast nasza Raura leżała przytulona do siebie w przyjemnej ciszy . Lara podniosła lekko głowę spoglądając na Rossa
- Ty Romeo musimy się jeszcze spakować jutro o 9.00 mamy samolot
- Julio jeszcze chwilkę – przyciągnął ją do siebie i pocałował delikatnie – Teraz czuję że moje życie ma sens ale tylko z Tobą
- Czuję to samo , to samo kocham cię idioto – zażartowała
- A ja ciebie księżniczko




Notka piszcie do 20 dzisiaj pliss

Chcecie w następnym rozdziale scenkę + 18 ?
Mam napisany ale ostrzegam nie jest najlepszy bo nie za bardzo mam wenę w ostatnich dniach i tak pozostanie :( Ale napisałam go duzo wcześniej więc taki w miarę piszcie czy chcecie do 20 dzisiaj czyli 4 sierpnia . Pozdrawiam !!

Rozdział XXI


Z góry przepraszam nie umiałam napisać jak przebiega ceremonia więc bardzo przepraszam . Jutro dopiero będzie się działo ale czy na dobry sposób ? czy na zły ? Odwala mi :D No to miłego czytania i dedykuję go wszystkim którzy przeczytali poprzedni rozdzialik !! :) Jesteście najlepsi !!






Laura razem ze swoim tatą stała obok limuzyny do ceremonii zostało 5 minut . Wiedziała ,że chce to zrobić , chce zostać jego żoną a Ross wypatrywał jej ze strachem i obawą przed tym , że uciekła  . Tata złapał ją za rękę dodając jej otuchy . Spojrzał jeszcze raz na nią a jego oczy momentalnie zabłysły . Wydawało mu się , ze widział tą suknię na zdjęciu ale nie był pewny . Przypatrywał się sukni dłuższą chwilę aż nagle zabrzmiała muzyka to był znak dla panny młodej . Szli po czerwonym dywanie było naprawdę dużo ludzi . Znajomi , rodzina szczególne Rossa oraz osoby które nie dały Laurze wyboru w temacie sukni ( złe panie XD )patrzyli na nią z podziwem . Piękna, delikatna jak Ross o nią zadba ? Jest jak wino które kusi swoim widokiem ale przyciąga jeszcze bardziej smakiem tak myślał blondyn. Stąpała delikatnie po krwisto czerwonym dywanie w stronę ołtarza na plaży . Dziewczyny zrozumiały , że zrobiły źle nie dając jej wolnej ręki w sprawie ubioru , teraz wyglądała idealnie . Ross co pomyślał gdy ją zobaczył ? Uśmiechnął się widząc dziewczynę nie anioła który spędzi resztę życia razem z nim . Wahał się czy powiedzieć jej to co do niej czuję teraz ale nie , zbyt bardzo bał się odrzucenia . Brunetka zauważyła , że Rocky i Ell już płaczą aż samej zaczęła kręcić się łezka w oczku . Związała się z tymi wariatami .Gdy Laura była przy ołtarzu Ross wyciągnął w jej stronę rękę aby pomóc jej na małych schodkach ( no taki podest czy cos zrobili~ od autorki ) zanim ojciec puścił swoją córeczkę ona powiedziała mu na ucho
- Powiem ci  skąd znasz tą sukienkę , to suknia ślubna twojej mamy nie pytaj się od kogo ją mam – uśmiechnęła się i załapała blondyna za rękę . Stanęli naprzeciwko księdza .Ceremonia oficjalnie się rozpoczęła , Rydel nie wierzyła , że Laura nie uciekła ale miała jeszcze swój plan w zanadrzu . Melodia ucichła przez co słychać było jak pojedyncze osoby szlochały .Składali sobie przysięgę , tę na całe życie . Ross tak samo jak Laura nie zapomną swoich słów ,, Ja Laura Marie Marano biorę sobie za męża ciebie Rossie Shorze Lynchu ..’’ –LM , ‘’ … i ślubuję ci miłość i wierność ..’’ mówili to patrząc sobie w oczy i zakładając obrączki  . Jeszcze chwila i będą razem na całe życie w trudnych chwilach , na dobre i na złe
- Czy ty Lauro zgadzasz się zostać żoną Rossa Lyncha – ksiądz zwrócił się do brunetki która tonęła w czekoladowych oczach
- Tak , zgadzam się – blondynowi mało co serce nie wyskoczyło z klatki
- A czy ty Rossie bierzesz sobie za żonę Laurę Marano ?
- Tak , oczywiście , że tak – cieszył się jak dziecko które dostało lizaka
- Czy ktoś jest przeciwny temu związkowi ?- zapytał ksiądz . Rocky i Ell cali w swoich łzach mieli podnieść ręce ale ich żony walnęły ich torebkami w puste łby . Wszyscy zebrani płakali to był takie wzruszające ich mamy stały przytulone do siebie i z uśmiechami na twarzach wycierały mokre policzki  .- Tak o to jesteście mężem i żoną możecie się pocałować – Ross uśmiechnął się i pomyślał i bez pozwolenia bym to zrobił , nachylił się nad brunetką i złączył ich wargi w delikatny pocałunku który mimo iż tego nieczuli oddawał ich wszystkie uczucia i emocje  . Usłyszeli brawa i piski na które  uśmiechnęli się przez pocałunek . Odsunęli się od siebie i powoli z melodią tak piękną dla uszów schodzili z plaży .
Ross przeniósł Laurę przez próg restauracji no bardziej sali weselnej . Nie mogli usiąść bo wszyscy chcieli aby zatańczyli swój pierwszy taniec. Ktoś włączył muzykę i wszyscy wokół pary młodej zrobili wielkie koło . Powoli poruszali się w rytm muzyki  cały czas patrząc w swoje oczy . Na końcu każdy zaczął krzyczeć Gorzko ! Gorzko! Pocałowali się z wielką przyjemnością . Zjedli obiad dużo potańczyli Laurze nie było za wygodnie chodzić w tej pięknej sukni co zauważyła jej siostra
- Wiedziałam , ze ją założysz trzymaj kupiłam ci ją bo wiem , że ciężko ci chodzić nie musisz dziękować – pocałowała ją w policzek i podała krótką suknię ślubną która była śliczna .
*** suknia


 Poszła do łazienki i zmieniła ją , od razu poczuła się lepiej . Wróciła do gości , na salę już miała podejść do rodziców ale zaczepił ja Ross .
- Co powiesz na mały spacer po plaży przy zachodzie słońca ? – zgodziła się delikatnie załapał ją za rękę i po chwili prowadził po piasku . Chciał jej powiedzieć co czuje to jak bardzo ją kocha . To był romantyczny moment .  Powoli stąpali po ciepłym piasku rozmawiając na różne tematy . Gdy Ross już był gotów powiedzieć Laurze te ważne słowa ona przerwała
- Słyszysz ?- wytężył swój słuch i usłyszał jak ktoś płacze – To Rocky i Ell ! Pójdę do nich jak chcesz to wracaj – pobiegła w stronę wspomnianej dwójki , usiadła pomiędzy nimi i zapytała – Co się stało ? Czemu jesteście smutni ? – Rocky lekko się opanował więc zaczął tłumaczyć całą sprawę .
- Wiesz ja razem z nim – wskazał na Ellingtona – jesteśmy smutni , że nasza mała dziewczynka wyszła za mąż – tak to była prawda zżyli się jak rodzeństwo , dokąd pojawił się mąż Delly Rocky jest z nim związany szczególną braterską więzią nawet jego bracia nie maja takiego uczucia . Gdy pojawiał się Laura to z nią związali się i traktowali jak siostrę w gangu brązowo włosach
- Jesteś naszą siostrzyczką – kontynuował drugi brunet – Teraz pewnie większość czasu poświęcisz Rossowi a  nas zapomnisz ! – Laura nie powiedział nic tylko przytuliła ich do siebie bardzo mocna
- No co wy ! Może i mam męża i będę spędzać z nim więcej czasu ale dla was też go znajdę ! I nigdy was nie zaponę głuptasy – Uspokoiła ich już ogarnięci ruszyli do reszty aby dobrze się bawić tego wieczoru


poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Rozdział XX


Następny dzień tuż przed ślubem .
Laura od rana przezywała koszmar , na samym początku dnia obudziła się z czerwonymi włosami sama nie wie jak to się stało . Potem do domu jej rodziców przyszły jej przyjaciółki i mama Stromie ( kazała jej tak do siebie mówić ~ od aut.). Zdziwiła się bo była dopiero 11 a ślub był o 16.30 . Wszystkie panie oprócz Laur były wyszykowane i gotowe do ślubu . Zajęły salon poznosiły wszystkie potrzebne rzeczy suknie , buty , welon i wiązankę .Po po czterech godzinach była gotowa .  Niestety nie pozwoliły założyć dziewczynie sukni ślubnej swojej babci nawet nie dały jej dojść do słowa i powiedzieć , że należała do jej babci bo według nich suknia jest zbyt delikatna . Zastąpiły ją całą białą , wąską i z masą falban . Narzuciły jej się i to w każdym szczególe oprócz butów . Fryzura jaką chciała mieć  miała być lekka i delikatna a miała wysokiego koka z którego nie mógł wystawać najmniejszy włos . Kwiaty były różowe a ona chciała inne . Próbowała się sprzeciwić ale nie dała rady . Wyglądała tak poważnie i jak nie ona .
Tymczasem Ross szukał swojego krawata . Przeczesał cały dom , sprawdził nawet kuchenkę mikrofalową  i kosmetyczkę Laury która została w ich łazience . Uśmiechnął się  na myśl o brunetce którą kochał całym sercem . Zrezygnowany poszedł do kuchni do chłopaków i taty napić się herbaty dochodziła 15.30 powoli mieli się zbierać ale on nadal nie był gotowy . Otworzył szafkę wyciągnął pojemnik z herbatą i zamiast niej znalazł swoją zgubę .
- No co za debil wsadził mi krawat do herbaty ! – krzyknął a z salonu usłyszał śmiechy
Udał się z powrotem do pokoju w celu zawiązania krawatu , przypomniała mu się scena gdy to Laura mu go wiązała i teraz dzięki niej był szczęśliwy i umiał wiązać krawat . Gdy już całkowicie gotowy przejrzał się w lustrze i uśmiechnął szeroko . Po chwili obok niego pojawił się jego ojciec .
- Jestem z ciebie dumny synu – poklepał go po ramieniu – Mam obrączki chcesz je zobaczyć ? – blondyn skinął głową i odebrał małe pudełeczko . W środku były dwie złote obrączki . Wyjął jedną i spojrzał na jej wnętrze w środku wygrawerowane były inicjały LM+RL=PM (PM to Prawdziwa miłość ) – Dam je Rikerowi dopiero potem bo nie chcę aby je zgubił tak jak te swoje . Zamknęli dom i pojechali w stronę plaży na której miała się odbyć ceremonia .
Kiedy pan młody był w drodze na palże była godzina 15.26 . Laura stała w przed pokoju i rozmawiała z mamą .
- Ale córciu może my wszystkie pojedziemy z Tobą będzie ci raźniej – matka cały czas powtarzała to samo
- Nie jedźcie już ja sobie poradzę jestem już dużą dziewczynką – wypchnęła je za drzwi i mijając ojca poszła do salonu rzucając się na kanapę . Była smutna zauważył to jej tatuś.
- Córeczko wiem dlaczego jesteś smutna – zaczął – To moja wina , że masz wyjść za człowieka którego nie kochasz możesz zrezygnować– w tym momencie mu przerwała

- Tato to nie dla tego – złapała lekko jego ręce – Ja go kocham , zrozumiałam to nie dawno ale boję się to mu powiedzieć –spuściła lekko głowę – Jestem smutna bo nie tak chciałam wyglądać , spójrz na mnie (wyobraźcie sobie że ma koka )
- Nie chcesz tak wyglądać ? – pokiwała głową na tak – No masz jeszcze równą godzinę mam nadzieję , że się wyrobisz – przytulił ją lekko
- Ale co one powiedzą , one nie chcą abym tak wyglądała ja nie mogę..
- Mam do ciebie zasadnicze pytanie to ty wychodzisz za mąż czy one ? – zaśmiał się – W takim dniu musisz czuć się dobrze i w 100 % być sobą
Pocałowała go w policzek i pobiegła do pokoju . Szykowała się z prędkością światła . Zbiegła po drewnianych schodach i stanęła przed oniemiałym ojcem . Wyglądała ślicznie tak niewinnie i słodko teraz była sobą i tylko sobą . 

Suknia babci
Buty 
Makijaż i fryzura ( na czas ślubu będzie miała wianuszek ze stokrotek zamiast tej opaski a na weselu już ją zmieni )


- Jesteś śliczna ! Teraz możesz brać ślub , tylko chodź szybko limuzyna czeka od 15 minut a ceremonia za kwadrans –wręczył jej jeszcze kwiaty a wyrzucił różowe róże 

Ross czekał już na ślubnym kobiercu razem z druhnami i drużbami . Wszystko było pięknie sala była tuż przy plaży a sama ceremonia była ślicznie przygotowana musiał przyznać jego narzeczona miała gust 

Zbliżała się upragniona godzina bał się , że przez te drzwi wejdzie jej tata i odwoła całą uroczystość .




Liczę na szczere opinie na temat rozdziału i ubioru Laury piszcie co wam się nie podoba buty sukni itp.Pozdrawiam !!!

Rozdział XIX

Już jutro bądź dziś będzie rozdział przed samym ślubem !! OMG też nie możecie doczekać się ich ślubu ?! Aaa teraz mało fajna sprawa ten blog niedługo zakończę ale zacznę na nim kompletnie inną historię ( nie usunę tej ) Już wiem o czym będzie zacznę ją pisać we wrześniu bo przez końcówkę sierpnia chcę odpocząć trochę od komputera i pisania :) 



*1 dzień do ślubu Raury *
Laura od tygodnia mieszka z rodzicami a Ross w swoim domu , to był pomysł Rydel . Myśli , że gdy będą daleko Laur zrezygnuje ze ślubu bo i tak czy tak według niej tylko udają . Wracając do brunetki tęskni trochę za blondynem tak jak on za nią . Obecnie leżała w swojej dawnej sypialni ubrana w dres a na zegarku widniała godzina 16.30 . Nagle usłyszała stukot szpilek na schodach i ciche głosy . Do pokoju wpadły wystrojone dziewczyny i zaczęły na nią krzyczeć jak ona wygląda . Nie wiedziała o co chodzi no bo jak ? Wpadają do niej krzyczą na nią a przecież nie zrobiła nic złego . No chyba , że się nie przyznała iż zepsuła Van telefon . Wyjaśniam jak otóż grała sobie w grę i przegrała a jak to Laur wkurzyła się i wyrzuciła go na ulicę ( szła drogą) . Telefon przejechał samochód , motor , człowiek na rowerze i przeszedł po nim pies. Zabrała go szybko ze sobą i wrzuciła siostrze do torebki , ale przecież to taki malusieńki szczególik . No tak dziewczyny podbiegły do szafy i zaczęły wywalać ciuchy Laury . Dały jej czarną sukienkę z ozdabianym cekinami dekoltem oraz czerwoną skórzaną kurtkę  i wepchnęły do toalety .Nadal zaskoczona dziewczyna ubrała się w przygotowany zestaw . Zrobiła sobie lekki makijaż i zawiązała włosy w kucyk .gdy wyszła z pomieszczenia zauważyła swoje uśmiechnięte od ucha do ucha przyjaciółki .
-No to co gotowa na swój wieczór panieński ?- zapytała Van
- No wiecie dzięki , że mnie powiadamiacie – brunetka zachichotała i po chwili dodała – Jasne , że tak idziemy szaleć !!
*2 godziny później*
Dziewczyny podbijały parkiet najlepszego klubu w Los Angeles . Nie piły za dużo bo przypomniała im się sytuacja która potem była dość nie przyjemna a po za tym Laur miała jutro swój wielki dzień . Nie mogła się doczekać aż zostanie jego żoną . Rydel nadal wierzyła w to , że Laura prędzej czy później ucieknie i nie dojdzie do ślubu bo jej braciszek sprytnie to zaplanował . Oj zdziwi się , zdziwi bo nie wiem co łączy te dwójkę . Nawet wtedy gdy brunetka z przyjaciółkami tańczyła przy naprawdę głośnej muzyce myślała o blondynie . Nie widziała go cały tydzień nie mogła już dłużej wytrzymać bo jej serce tak samo jak ona chciało być blisko niego . Jeszcze tylko paręnaście godzin i stanie na ślubnym kobiercu z facetem któremu ani razu nie powiedziała , że go kocha  a tak bardzo chce to zrobić .
*Wieczór kawalerski Rossa*
Ross wraz ze swoimi towarzyszami szli przez miasto na luzie . Mieli udać się do baru ale postanowili wstąpić do zoo choć było ono dawno zamknięte . Rocky podsadzał wszystkich bo chcieli przeskoczyć mur . Gdy już wszyscy byli w środku pierwsze co zrobili to udali się do małp . Nie dziwie się co jak co ale może oni są spokrewnieni ? Ellington nie wiadomo skąd miał banany które rozdawał małpą mówiąc
- Dla ciebie małpko i dla tej małpki , dla kolejnej małpki i dla Rocka – pozostali zanieśli się głośnym śmiechem
Zaszli jeszcze do mini zoo bo Rik i Chris chcieli nakarmić zwierzątka które nie były tak potulne jak im się wydawało . Jedna mała koza zdeptała biednego blondyna a druga zaczęła jeść koszulę bruneta . Trochę poturbowani ruszyli w drogę do celu dzisiejszego wyjścia – baru w samym centrum LA . Gdy przekroczyli próg od razu poczuli odór alkoholu i papierosów . Przysiedli się do baru i zamówili po drinku .
- Stary na serio chcesz się żenić uwierz nie polecam – powiedział Rocky a reszta mu przytaknęła – Zamiast meczów w telewizji będziesz oglądał denne telenowele i cały czas chodził z nią na zakupy !

- Wiesz to nie z Laurą – machnął ręką i napił się łyka alkoholu – Ona uwielbia sport a na zakupach z nią jest masa zabawy ! – uśmiechnął się na wspomnienie gdy zaklinował się w wózku .- A tak po za tym chcę mieć ją tylko dla siebie – uśmiechnął się szczerze do nich i dopił drinka zamawiając kolejny . Wieczór się dopiero rozkręcał zarówno dla Rossa i Laur . Nie przewidzieli jednak , że będą mieć trochę kłopotów przed ceremonią .

sobota, 1 sierpnia 2015

Rozdział XVIII

Wiem miało nie być dziś rozdziału ale kuzynka przekonała mnie abym napisała na jej laptopie bo do domu wracam dopiero w poniedziałek :( Ale nic się nie stało jak dobrze pójdzie to next już jutro !! A to opowiadanie niedługo się kończy :( Jeszcze z 5-6 rozdziałów i epilog . Pomyślałam , że może bym tak kontynuowała tego bloga ale z inną już historią co wy na to ? Nawet mam pomysł o czym będzie ( O razurze oczywiście ) Jutro napiszę jaki temat następnego bloga by wam przypadł do gustu mam aż trzy !! Z pozostałych dwóch napiszę one shoty  Dla was !! 
Rozdział dedykuję : cassidy R5 , Jools ஐ , monikka98 i Ania Ruda ! Dziękuję wam za takie miłe komentarze pod one shotem <3 ( przepraszam za błąd iż nie odmieniłam waszych nazw ale bałam się , że zrobię błąd ) Pozdrawiam !! W następnych dwóch rozdziałach wieczór panieński i kawalerski !!


W czasie gdy Laura borykała się z problemami na zakupach bracia Rossa w raz z Ellem i Chrisem wieźli go do najlepszego sklepu w LA . Biedak siedział z tyłu pomiędzy ,, bliźniakami’’ którzy śpiewali my Słowianie . Zatrzymali się na parkingu i zasłonili blondynowi oczy krawatem , nie sprzeciwiał się on bo wiedział , że i tak mu to nie pomoże . nagle poczuł jak uderza twarzą w drzwi i przeprosiny ze strony najstarszego brata . Zdjęli mu przepaskę z czekoladowych oczu a on otworzył buzię z ,, wrażenia’’. Nie spodziewał się tego nawet p swoim rodzeństwie zauważył , że Chris też jest zaskoczony . Blondyn szybko opuścił sklep a za nim reszta.
- Ej no mieliśmy jechać na zakupy związane z twoim ślubem !- oburzył się Rocky
- Racja ! Ale wiecie pomyliliście mały szczegół jestem facetem i powinienem kupić garnitur a nie suknie ślubną bałwany ! – Ci tylko przemyśleli jego słowa i pokiwali głową
- Taa – powiedział Ell – Nasz błąd ale przyznaj nieźle było by ci w sukni . Wyglądał byś jak księżniczka ! – zaklaskał wesoło dłonie i ruszył do samochodu .
Znowu jechali samochodem tym razem na drugą stronę miasta. Stali w korku , Ross siedział od okna i patrzył się przed siebie. Nagle obok zatrzymał się motor z wielkim z wyglądy groźnym gościem . Spojrzał on na blondyna i spiorunował go wzrokiem . Babie tylko się uśmiechnął niemrawo i pomachał . Wtedy ten facet zaczął grzebać po kieszeniach . Blondasek odwrócił spanikowany wzrok ale ktoś zapukał w szybę . Uchylił ją i dostał zagadnijcie co ? lizaka !! Podziękował i wtedy ich samochód ruszył do przodu a on uspokoił się po czym  oddał lizaka Rockyemu .
*dwie godziny później *
Ross przymierzał już chyba z 40 garnitur ale był szczęśliwy bo ten był czarny . Poprzednie były różowe , zielone , żółte , czerwone albo pomarańczowe . Niestety kolory się skończyły i zostały tylko tradycyjne . Kolejny spodobał się blondynowi , był dobrze skrojony i w sam raz trafił w jego gust . To był ten którego szukał . Zapłacił za niego i udali się kupić buty . Tam znowu nasi ,, bliźniacy’’  powąchali wszystkie pary w tym sklepie  nawet te które miał na sobie sprzedawca . Ross kompletnie ich olał i przymierzał buty. Znalazł takie które mu się spodobały i kupił je .  Teraz wszyscy znajdowali się w kawiarni rozmawiali , planowali itp. .
- Ty , Riker zapomniałem ! Miałem ci powiedzieć iż jako ty jedyny jesteś odpowiedzialny , i naprawdę zawsze wszystko robisz dokładnie...- przerwała mu kelnerka która podeszła do ich stolika
- Przepraszam który z panów to Riker Lynch – wspomniany chłopak podniósł rękę -  Zamiast zapłacić nam gotówką dał pan nam cały portfel więc proszę oddajemy – podała mu owy przedmiot – I przepraszam za kłopot
- Coś nam przerwała ? A tak co mówiłeś – Rik zwrócił się do naszego blondaska
- Nie już nic zapomnij !- machnął ręką – Poczekajcie zadzwonię gdzieś- wstał od stolika i stanął przy oknie wybrał numer i połączył się z dana osobą
* Rozmowa telefoniczna*
Ross; Hej tato mam sprawę !
Ojciec: No mów synku nie mam całego dnia na pogaduchy z tobą
R; Dobra odebrał  byś obrączki a tuż przed samym ślubem dał je Rikerowi ?
O: Czemu przecież Rik jest odpowiedzialny da sobie radę !
R: Jakoś w to wątpię ( Ja też ~` od autorki ) No to co zrobisz to dla mnie ?
O ; No dobrze załatwię to jeszcze w tym tygodniu ! To pa synu
I zakończyli rozmowę , gdy wrócił na swoje miejsce Rocky próbował zjeść ciasto przez słomkę . A Ratllif rozmawiał z staruszką na temat hiszpańskiej telenoweli . Riker i Chris karmili siebie nawzajem co było całkiem normalne . Ross nie chcąc im przeszkadzać zatopił się w swoich myślach . O czym myślał ? O Laurze oczywiście , planował jak ma jej powiedzieć co do niej czuję . Jedyne co wymyślił to , to , że powie jej po ślubie jeżeli on nie zmieni zdania .