Laura Marano 18-letnia córka zmarłego prezesa dużej firmy . Damiano Marano został zamordowany. Niby zwykły człowiek ale kryjący wielką tajemnicę , którą znał tylko on . Laura po śmierci ojca przeżyła koszmar . Włamanie do domu , śledzenie jej ona coraz bardziej się bała . Gdy jej ojciec żył strzegł jej jak oka w głowie . Wszędzie chodziła z ochroną , nie wiedziała dlaczego . Nagle została sama , zupełnie sama .
Późnym wiosennym wieczorem dziewczyna wracała ciemnymi uliczkami NY . Czuła na sobie czyjś wzrok lecz gdy się odwracała nikogo nie było . Przyśpieszyła ,nagle z jakiejś uliczki wyjechał samochód z którego wysiadł jakiś mężczyzna i wciągnął ją do auta .
Obudziła się w małym ciemnym pomieszczeniu . Warunki nie były złe spała na łóżku , na stoliku obok miała śniadanie a na fotelu ubrania . Jej już nie były czyste , co oni z nią robili ? Zjadła się i przebrała a wtedy do jej pokoju wszedł wytatuowany facet . Zaśmiał się na jej widok i zaczął ciągnąć ją w nie wiadomym kierunku . Krzyczała i szarpała się ale to nic nie dało . Wyszli na zewnątrz . W jej oczy rzucił się tłum ludzi do których zmierzali . Na drodze stało czterech facetów w kaskach i na motorach . Gdy stanęli przed nimi wszyscy zamilkli i skierowali wzrok na Laurę .
- Dzisiaj ścigacie się o nagrodę w postaci tej dziewczyny - mężczyzna podniósł rękę brunetki do góry - To córka Marano - zaczęły się gwizdy i komentarze na jej temat ale nie zwracała na to większej uwagi . - Myślę , że walka będzie zacięta bo o taką nagrodę warto walczyć .
Wyściga zaczął się . Nie wiedziała dlaczego wszyscy tak zareagowali na to , że jej ojcem był Damiano . Jej przemyślenia przerwały okrzyki , zawodnicy zbliżali się ku mecie . To był ten moment metę przekroczył chłopak na czerwonym motorze .
Gdy wszyscy się rozeszli chłopak podszedł do Laury . Był brunetem , przystojnym ale nie robił na niej większego wrażenia .
- Jestem Brad od dzisiaj należysz do mnie - po tych słowach dziewczyna zrozumiała , że go nie polubi , potraktował ją jak rzecz .
- Jestem Laura i nigdy nie będę twoja- powiedziała oschle po czym poszła razem za nim do jego samochodu
Dojechali do zwykłego domu nieopodal lasu . Wchodząc do środka dziewczyna dostrzegła grupkę osób siedzących w salonie , właśnie tam się skierowali . Brunet przywitał się z dwoma chłopakami i jedną dziewczyną o czerwonych włosach .
- Lauro poznaj moich przyjaciół z gangu i jednocześnie współlokatorów - uśmiechnął się do niej co ona kompletnie olała - To James , to Sophia dziewczyna Jamesa a to Ross na niego nie zwracaj uwagi - nie posłuchała go bo ostatni blondyn był naprawdę przystojny . Umięśniony o zniewalającym uśmiechu i cudownych czekoladowych oczach . Kolana się pod nią ugięły . Piękną chwilę przerwał Brad
- Zaprowadzę cię do twojego nowego pokoju z którego masz nie wychodzić , jesteś zbyt cenna - szarpnął ją za rękę i zaprowadził na górę . Znalazła się w jasno niebieskim pokoju z oknem i łazienką. W pomieszczeniu było łóżko , szafa z ubraniami oraz fotel i mały stolik .
Następnego dnia obudziła ją Sophia .
- Wstawaj - powiedziała nie za miło - James , Brad i ja jedziemy a Rossa nie ma . Wrócimy późno nie bój się - powiedziała po czym szybko wyszła i trzasnęła drzwiami .Dziewczyna wstała ubrała się w czarną sukienkę oraz trampki . Gotowa zeszła na dół do kuchni , zrobiła sobie kawę i kanapkę . Zastanawiała się dlaczego jest taka ważna . Po skończonym śniadaniu postanowiła zabić nudę oglądając filmy .
Był wieczór a ona nadal była sama . Od godziny siedziała na kanapie nic nie robiąc . Nagle usłyszała , że ktoś wchodzi , był to Ross .
- Cześć - usiadł obok niej uśmiechając się szeroko
- Hej wiesz może gdzie pojechała reszta ? - zapytała ciekawa
- Pewnie jakiś napad czy coś - powiedział na luzie a na słowo napad oczy dziewczyny powiększyły się maksymalnie .
-Aha- odparła nadal zaszokowana .
Rozmawiali już od godziny . Pierwszy raz rozmawiała z kimś z kim ma aż tyle wspólnego . Sama nie wiedziała kiedy zaczęli się całować . Nie wiedzieli ile już to trwa ale tę jakże przyjemną czynność przerwał dźwięk otwierających się drzwi . Szybko od siebie odskoczyli udając , że nic się nie stało . Do salonu wszedł Brad z resztą
- Ross już jesteś ? - spytał jakby zły , że byli sam na sam
- Tak jakieś dziesięć minut temu , jak było ? - czemu skłamał ? zdziwił dziewczynę ale wolała nie pytać
- Dobrze mamy co trzeba - uśmiechnął się leczo po chwili skierował wzrok na brunetkę - A ty chodź ze mną . Poszli do jej pokoju . Gdy tylko przekroczyli próg brunet przywarł ją do ściany i zaczął nachalnie całować . Odepchnęła go ze wszystkich sił jakie w sobie zebrała , jego mina nie wróżyła nic dobrego . Podszedł do niej i przyłożył jej nóż do gardła .
- Jesteś moja i mogę z tobą robić co tylko będę chciał ale daruję ci tym razem - odłożył nóż a dziewczyna zjechała po ścianie - Następnym razem tego pożałujesz - wyszedł trzaskając drzwiami
Nie mogła spać . Siedziała na łóżku smutna , bała się Brada tym bardziej , że nie wiedziała do czego jest zdolny . Drzwi do pokoju otworzyły się , na szczęście stał w nich Ross . Podszedł do niej i delikatnie pocałował ją w czoło po czym wyszeptał
- Chodź ze mną - oznajmił - Brad zrobi ci krzywdę ale ja cię z tond zabiorę - zgodziła się . Wychodząc z domu dziewczyna sądziła , ze to koniec problemów . Ale gdy wsiadali na motor wybiegł za nimi Brad który się obudził . Miał broń . Ruszyli szybko , przed siebie w głąb lasu on za nimi. Ross skręcił w leśną drogę . Skończyło mu się paliwo więc porzucili motor w samym środku lasu i zaczęli biec pomiędzy drzewami . Brunet biegł za nimi . Schowali się za wielki przewalonym pniem ciężko oddychając . Laura spojrzała w oczy blondyna i powiedziała ciche
- Kocham cię
- Też się kocham Laur - wyszeptał i ostatni raz namiętnie ją pocałował . Brad ich dopadł podczas ich pocałunku , poprzez strzał z pistoletu zabił ich ale nie ich wieczną , bezgraniczną miłość .
Przepraszam wiem koszmarny ale nie wiedziałam o czym pisać :( Zachęcam do zamawiania One shotów
Nie jest okropny, jak dla mnie bardzo ciekawy i odmienny :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Ale i tak sądzę , że mi nie wyszedł nie wiedziałam o czym pisać :P
UsuńPleciesz bzdury.....mnie się bardzo podoba <3
OdpowiedzUsuńPs. Dziękuję :*
Dziękuję <3 Proszę bardzo chętnie będę pisac OS na zamówienia :)
UsuńSuper OS czekam na next!!! Oby szybki
OdpowiedzUsuń:)
Pozdrawiam ;*
Mogłabyś napisać OSA o Raurze.Laura byłaby w ciąży z rossem. On musiał by wyjechać na jakiś czas. A później wróci i zobaczy Laure z dzieckiem i będzie się dopytywal czyje to dziecko. Laura nie chciałaby od razu powiedzieć i będzie chciała wyjechac. Ross ich zatrzyma i będzie happy end? :)
OdpowiedzUsuńpostaram się ale mam mało czasu więc pojawi się jakoś sobota wieczór lub niedziela :)
UsuńŚwietny .Zapraszam to siebie http://oddeststories.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńTwoje teksty są bardzo dobre podoba mi się ile pracy w to składała ale sądzę że mogła byś napisać oty że kiedyś się przyjaźnili ale!Ross zostawił ją dla mai i z nią się przyjaźni . potem wraca do laury i zaczynają się zbliżać i dohodzi do heepy and 'u . prosiła bym też o odwiedzenie strony Laura i ross czy to wszystko ma sens również czekam na sugestie p.s życz ci żebyś została wielką i wspaniałą i bardzo znaną pisarką❇
OdpowiedzUsuńhttp://przyciaganienaidiotow.blogspot.com/2016/02/01-kazda-nowa-zmiananowym-rozdziaem-w.html Zapraszam na mojego bloga. :)
OdpowiedzUsuńP.S Zajebisty blog, nie mogę się oderwać. Czekam na next!