piątek, 30 października 2015

One Shot

 Laura Marano zwykła 18 licealistka mieszkająca w LA , sama bo tata wielki dyrektor wytwórni płytowej był bardzo zajęty , ciągle pracował i rzadko bywał w domu . Jej mama od sześciu lat nie żyła , zginęła w wypadku gdy wracała z planu filmowego . Mimo , że ojciec nie poświęcał jej za dużo czasu wiedziała , że bardzo ją kocha i zrobi dla niej wszystko . Uwielbiała gdy w weekendy spędzali razem czas siedzą na kanapie i rozmawiając o minionym tygodniu . Miała wielu przyjaciół  , była wzorową uczennicą i najładniejszą dziewczyną w szkole . Nie jeden chłopak zabiegał o jej względy ale odrzucała wielu z nich . Wierzyła w prawdziwą , bezgraniczną miłość , ale to się zmieni . 
Do jasno czerwonego pokoju przez nie zasłonięte rolety wdzierały się promienie słońca , które zbudziły Laurę . Otworzyła powieki , przeciągnęła się na łóżku i z uśmiechem na ustach z niego zeskoczyła , bowiem dzisiaj była sobota . Szybko pobiegła do łazienki , zgarniając po drodze ubrania . Po wykonaniu wszystkich porannych czynności , wyszła z pomieszczenia ubrana w to . 

Zbiegła po schodach , już z daleka czuła zapach naleśników . Stanęła w progu kuchni w której znajdował się jej tata . Uśmiechnęła się na widok tego jak śpiewa  piosenkę , którą pokazała mu tydzień temu . On od samego początku uważał , że powinna wydać płytę . Miała ogromny talent , śpiewała tak czysto  tak pięknie , że aż nie możliwe . Strasznie przypominała swoją mamę .  
- Cześć tato ! - powiedziała z uśmiechem i pocałowała ojca w policzek 
- Jak się spało ? - odpowiedział kładąc jedzenie na stół a po chwili również świeżo wyciśnięty sok 
- Dobrze - uśmiechnęła się - Mmm.. jakie pyszne ! O ! tato nawet nie wiesz ile rzeczy mam ci do opowiedzenia . Na przykład we wtorek w szkole...
- Córciu dzisiaj chyba nie będziemy mogli  nadrobić straconego tygodnia . Przychodzi do nas na obiad zespół , który wydaję u nas już 3 płytę . Są naprawdę świetnym i ważnym dla mnie zespołem . - tym razem Laura mu przerwała 
- Nic nie szkodzi ! Rozumiem , ale dlaczego oni są dla ciebie ważni ? 
- Ich rodzice byli przyjaciółmi moimi i twojej mamy , kiedyś i ty byłaś nie rozłączna z ich młodszym synem . Mówiłem ci !
- Pamiętam ! To ten blondyn ze zdjęć , o dwa lata straszy , Ross. Miło będzie ich poznać . O której będą ?
- O 14 powinni się zjawić - odpowiedział i złapał córkę z rękę 
- No to już jest 10 ! Trzeba ugotować obiad ! - zerwała się z miejsca zgarniają już puste naczynia - A ty masz się ogarnąć w dresie ich nie przyjmiesz - Zaśmiali się i zaczęli przygotowania


Dochodziła godzina 14 , a pod dom Marano zajechały dwa duże samochody z których wysiadło aż siedem osób  na które Damiano czekał . wszystko było gotowe no prawie wszystko bo Laura jeszcze nie gotowa siedziała w pokoju . Nagle rozbrzmiał dzwonek .- Damiano miło cię widzieć - powiedziała Stromi wraz z sowim mężem Markiem . 
- Witajcie miło , że przyjechaliście ! - uściskał wszystkich na przywitanie co nie ominęło również R5 . - Siadajcie za chwilę powinna pojawić się moja córeczka - tak jak powiedział po chwili w salonie pojawiła się Laura ubrana w szpilki  oraz sukienkę i sweterek  . Chłopaków zamurowało , no oprócz Ratllifa , który był z Rydel . Zawsze myśleli , że jego córka to jakaś 12-latka . A bedąc w jego domu zobaczyli naprawdę śliczną kobietę . 
- Dzień dobry miło mi państwa poznać , jestem Laura . - przedstawiła się i uśmiechnęła stając u boku ojca .
- Damiano nigdy nie mówiłeś , że Laur wyrosła na tak śliczną kobietę ! - brunetka lekko się zarumieniła i zaprosiła wszystkich do stołu


Cały weekend Laura spędziła z rodziną Lynch . Zaprzyjaźniła się z zespołem szczególnie z Rydel i Rossem . Wczorajszego wieczoru zespół uzgodnił , że Laura wystąpi w ich teledysku jako dziewczyna Rossa . Zgodziła się choć dziwnie czuła się z myślą , że ma być jego dziewczyną . Właśnie kończyła zajęcia  w szkole , jako ostatnia wyszła z budynku a na parkingu zamiast zastać jednego z pracowników ojaca zastała Rossa . Chłopak Ubrany był w białą koszulkę , czarne przedarte jeansy i trampki . Uśmiechał się do niej a po chwili tulił do siebie . 
- Udusisz mnie ! - powiedziała Laura .
- Oj weź przywitać się nie można - zaśmiali się i wsiedli do samochodu - No i jak gotowa na kręcenie teledysku 
- No jak nie jak tak 



Minęło już ponad pół roku dziś miała się odbyć gala na której miał pojawić się zespół . Zostali nominowani  do kategorii najlepszy teledysk w którym zagrała brunetka . Teledysk był idealny , Laura i Ross zagrali idealnie zakochanych w sobie ludzi . A pocałunek był tylko finałem .   W ciągu tych kilku miesięcy zbliżyli się do siebie jeszcze bardziej niż na początku . Zakochali się w sobie lecz bali się wyjawić swoje uczucia . Na gali była też Laura ubrana w śliczną sukienkę  . Właśnie mieli wręczyć nagrodę  .
- A nagroda za najlepszy teledysk o miłości wędruje do ..... R5 ! - rozległy się gromkie brawa i okrzyki a zespół wbiegł na scenę odbierając nagrodę .
- Dziękujemy wszystkim za to iż są z nami , dziękujemy naszym fanom bez których to wszystko nie miałoby sensu , dziękujemy wytwórni oraz dziękujemy wspaniałej dziewczynie , która wystąpiła w teledysku . - Nagle Ross zbiegł do sceny i stanął przed Laurą 
- Laur już dawno zrozumiałem , ze jesteś dla mnie ważna , bardzo ważna . rozumiałem tez , ze za tobą szaleję , Kocham cię - ostatnie wyszeptał opierając się swoim czołem o jej czoło 
- Też cię kocham - pocałowali się namiętnie a na całej sali rozleły się brawa 








Hej przepraszam , że nie było mnie tak długo ale niestety miałam powody . nie mogę pisać już pisać historii którą zaczęłam  nie ma  na nią pomysłu ale co tydzień lub czesciej będzę wstawiać one shoty na wasze zamówienie . Piszcie w komentarzach o czym ma być o ne shot i jacy bohaterowie mają tam być . Pozdrwaiam 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz